31 grudnia 2016

Podsumowanie grudnia 2016 i życzenia noworoczne

Podsumowanie grudnia 2016 i życzenia noworoczne | Wiedźmowa głowologia

Większość osób przygotowuje w tej chwili roczne zestawienia, jednak ja uznałam, że podsumowanie całego roku powinno się pojawić dopiero po jego zakończeniu, więc na razie opiszę jedynie moje grudniowe "podboje". W sumie działo się wyjątkowo dużo i mimo że wciąż nie nadrobiłam listopadowych(!) recenzji, a w tym miesiącu też przybyło kilka nowych książek, to nie mogę uznać tego okresu za zmarnowany. Zaproponowałam Wam TAG lekturowy oraz Wyzwanie czytelnicze 2017 i obie zabawy szybko podchwyciliście, co mnie bardzo cieszy. Jestem pełna optymizmu na nadchodzący rok!

27 grudnia 2016

Buntowniczka z kasą... i nazwiskiem

Buntowniczka z kasą... i nazwiskiem | Wiedźmowa głowologia
Może pamiętacie, że jakiś czas temu zrobiłam dość niekontrolowane zakupy w Świecie Książki, czego wynikiem był między innymi zakup Buntowniczki. Wiecie też, że przeczytałam ją w listopadzie, a teraz, cały czas będąc na etapie nadrabiania zaległości, chciałabym Wam przybliżyć tę powieść. 

Mike Shepherd napisał typową space operę, czyli przygodową sagę rodzinną rozgrywającą się w kosmosie. Buntowniczka przedstawia historię Kris Longknife, podporucznik marynarki Wspólnoty, córki premiera jednej z ważniejszych planet oraz prawnuczki kilku słynnych "cholernych Longknife'ów". Wbrew obiekcjom matki, próbującej zrobić z córki damę i wydać ją dobrze za mąż, Kris ucieka do wojska, gdzie sama chce "zarobić" na szacunek. Niestety z takim nazwiskiem nie jest to łatwe. Nie pomaga też fakt, że Kris niby nie chce korzystać z dobrodziejstw pochodzenia, ale gdy przychodzi co do czego, okazuje się takim samym Longknifem jak reszta rodziny.

24 grudnia 2016

Wesołych Świąt!

Wesołych Świąt! | Wiedźmowa głowologia

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia 
życzę Wam wszystkiego, co najlepsze! 
Nastrojowych i spokojnych świąt, 
pachnącej choinki, 
pysznych pierników i odpoczynku. 

No i może jakiejś książki pod choinką :)


I jeszcze krótka sesja zdjęciowa:

19 grudnia 2016

Wyzwanie czytelnicze 2017

Wyzwanie czytelnicze 2017 | Wiedźmowa głowologia


 Co prawda do 2017 roku zostały jeszcze prawie dwa tygodnie, jednak uznałam, że to najlepszy moment, aby pokazać Wam moje wyzwanie czytelnicze 2017 i zaprosić do wspólnej zabawy.

Generalnie nie przepadam za wyzwaniami czytelniczymi, ponieważ mam poczucie, że "muszę" coś przeczytać, a nie "mogę". Zastanawiałam się nad tym przez dłuższy czas i uznałam, że w końcu znam powód takiego podejścia. Jak już się czegoś podejmuję, to chciałabym to zrobić porządnie od A do Z, a w wyzwaniach czytelniczych bardzo często zniechęcają mnie pozycje w stylu "powieść romantyczna", a nawet "powieść wydana w roku Twoich narodzin". W bardzo dużym stopniu determinują, co należy czytać, często nawet nakłaniając do sięgnięcia po gatunek, którego zwyczajnie nie lubię. I może po prostu ja tak trafiałam, ale miałam wrażenie, że bardzo często w wyzwaniach czytelniczych pomija się fantastykę. Oprócz tego irytowało mnie też, że jest bardzo dużo zadań, czasem 30, a nawet 52. Nie chcę, aby lista przejęła całe moje życie czytelnicze! Więcej czasu poświęcę na szukanie niż czytanie...

17 grudnia 2016

Jak zaczęłam czytać książki po angielsku? Wydawnictwo [ze słownikiem]

Jak zaczęłam czytać książki po angielsku? Wydawnictwo [ze słownikiem] | Wiedźmowa głowologia
Przyznaję bez bicia - w przeszłości robiłam kilka podejść do książek w języku angielskim, jednak na ogół moje ambicje umierały pod kilku, maksymalnie kilkunastu stronach. Jestem typem osoby, która musi znać dokładny polski odpowiednik każdego angielskiego słowa, którego nie jest pewna. Inaczej nie mogę się skupić, czuję niedosyt i generalnie nie daje mi to spokoju. Jakoś nie umiem przejść nad tym do porządku dziennego i tyle. W związku z tym moje czytanie opierało się na ciągłym szukaniu słów w słowniku i zastanawianiu się nad kontekstem przeczytanych zdań... Zanim przeczytałam jedno zdanie już zapominałam, o co w nim chodziło, o poprzednich nie wspominając. M-A-S-A-K-R-A. 

Za książki w oryginale zabrałam się jakieś dwa lata temu (chociaż ciężko tu mówić o "zabrałam", skoro przeczytałam raptem kilka pozycji) i to wyłącznie dlatego, że koleżanka podpowiedziała mi, że na Kindle'u nie muszę się męczyć z angielsko-angielskim słownikiem (z którego i tak nigdy nie korzystałam, bo wszystkie poprzednie podejścia miałam "papierowe"), ponieważ mogę sobie zainstalować angielsko-polski słownik. To był PRZEŁOM.

15 grudnia 2016

Dziewczyna z pociągu: alkoholiczka na tropie mordercy

Dzisiaj na afiszu wylądowała (w końcu) Dziewczyna z pociągu autorstwa Pauli Hawkins. Będzie krótko, zwięźle i na temat.

Długo nie wiedziałam, jak się zabrać za tę recenzję, bo ciężko mi napisać o tej książce cokolwiek sensownego. Właściwie przeczytałam ją pod wpływem impulsu, ponieważ w ogóle nie zamierzałam "mierzyć się" ze znakomitym thrillerem, jak to określił Stephen King. No ale skoro książka i tak pojawiła się w domu, a ja akurat skończyłam czytać Front burzowy (rany, ale zaległości! Wstyd, Wiedźma, wstyd!), no to czemu by nie zrobić sobie przerwy od fantastyki? Tym bardziej, że rzadko sięgam po ten gatunek literacki.

Dziewczyna z pociągu to thriller psychologiczny, przynajmniej z nazwy. W praktyce "psychologia" sprowadza się do dziur w mózgu głównej bohaterki wywołanych nadmierną ilością spożytego alkoholu oraz fobii i stanów lękowych kolejnych dwóch narratorek powieści.

7 grudnia 2016

Nowa lista lektur + TAG lekturowy

Nowa lista lektur | TAG lekturowy | Wiedźmowa głowologia
 Co sądzicie o lekturach szkolnych? Lubiliście je i czytaliście z zapałem czy uważaliście, że to straszna tragedia i ratowaliście się streszczeniami? Ja przyznaję bez bicia, że podczas edukacji szkolnej pojawiły się książki, które pokonały mój zapał czytelniczy i przez które nie przebrnęłam. Do niektórych wracam po latach, inne zdecydowanie sobie odpuszczam. Też tak macie?

Uznałam, że podanie nowej listy lektur przez Ministerstwo Edukacji Narodowej jest idealnym momentem, żeby podyskutować na ten temat oraz stworzyć TAG lekturowy. Zastanawialiście się nad tym, co sprawia, że obecny system się nie sprawdza oraz jak można by zmienić tę sytuację? Może macie własne propozycje lektur, które Waszym zdaniem zdobyłyby serca uczniów i rozpaliły potrzebę czytelnictwa? (Baśniobór! Koniecznie!)

Uważam, że dobra lektura nie wystarczy, jeśli nauczyciel jest kiepski, ale lista lektur szkolnych zdecydowanie potrzebuje odświeżenia i dogłębnego przemyślenia. W tej chwili pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że znaczna część lektur bardziej zniechęca do czytania tych czytających niż zachęca tych, którzy i tak nie czytają.

A jak się prezentuje nowa lista lektur dla 4-8 klasy szkoły podstawowej zaproponowana przez MEN? Czy ma szansę coś zmienić? Zobaczcie i sami oceńcie.

4 grudnia 2016

Front burzowy: Harry Dresden w akcji

Pierwszy raz zetknęłam się ze światem stworzonym przez Jima Butchera w antologii Niebezpieczne kobiety. Nie powiem, żeby było to dobre rozwiązanie, ponieważ opowiadanie jest jednym wielkim spoilerem. Mimo to świat zainteresował mnie na tyle, że co jakiś czas pojawiała się myśl, żeby w końcu zacząć na dobre przygodę z Harrym Dresdenem. No i oto jest! Recenzja Frontu burzowego - pierwszego tomu dość długiej serii.

Harry Dresden jest czarodziejem i dorabia jako prywatny detektyw. Wiecie, taki z typowych filmów noir - niedogolony, w czarnym prochowcu, o wyglądzie i poczuciu humoru zagłodzonego grabarza. Nieszczególnie radzi sobie w kontaktach z kobietami, kłóci się z czaszką, którą trzyma w piwnicy i ledwie wiąże koniec z końcem, zarabiając głównie na odnajdywaniu zagubionych kluczyków do samochodu. Nie stać go na czynsz za ponury gabinet z żaluzjami (noir, podejście drugie), w którym składuje liczne śmieci. Również magiczne. W gruncie rzeczy najwięcej pieniędzy dostaje od policji, dla której czasami pracuje jako konsultant przy paranormalnych sprawach. Ale jest to dochód sporadyczny i raczej niewielki (co świadczy o cenie jego standardowych usług). Ach, no i nie można zapomnieć, że Harry nie jest zbyt lubiany wśród swoich pobratymców. Uważają, że warto patrzeć detektywowi na ręce i przy pierwszej sposobności definitywnie się go pozbyć, opuszczając ostrze miecza na jego szyję.