6 lipca 2017

Co czytać latem? 5 książek fantastycznych idealnych na wakacje

Wiedźmowa głowologia, zestawienie książek, TOP 5 najlepszych książek na lato, fantastyka, literatura fantastyczna na wakacje
Chociaż pogoda za oknem nie napawa entuzjazmem, to jednak w teorii mamy lato, czyli okres wakacji i urlopów. Ale jak wyjechać z domu bez książki?! Sama wyjeżdżam na kilka dni, żeby zmienić otoczenie (i w spokoju nadrobić zaległości w pracy, więc ciężko to nazwać urlopem), więc postanowiłam, że przygotuję listę pięciu pozycji z literatury fantastycznej, które według mnie idealnie nadają się na wakacje. Gotowi? Zaczynamy!


Dowolna książka ze Świata Dysku Terry'ego Pratchetta

Wiedźmowa głowologia, zestawienie książek, TOP 5 najlepszych książek na lato, fantastyka, literatura fantastyczna na wakacje
Terry Pratchett jest mistrzem prozy fantastycznej. Za pomocą Dysku (płaskiej planety spoczywającej na grzbietach czterech słoni stojących na skorupie wielkiego żółwia) pokazuje nasz świat w krzywym zwierciadle i robi to z wprawą i humorem, których można mu pozazdrościć. Książki ze Świata Dysku można czytać samodzielnie, seriami lub zgodnie z tym, jak były wydawane, więc nie warto się stresować "czytaniem od środka". Osobiście polecam serie o Wiedźmach, Straży i Śmierci.

Książki ze Świata Dysku są zabawne i nieco ironiczne, ale pod otoczką absurdu, kryją niezaprzeczalną mądrość. Wprowadzają w dobry nastrój bez względu na miejsce wypoczynku i są skarbnicą świetnych cytatów. I chociaż nie jest to najistotniejsze - są lekkie, poręczne i mają matowe, lekko żółtawe kartki, które nie oślepiają podczas czytania na plaży!

Jeśli nadal nie jesteście przekonani, to zachęcam do zapoznania się z recenzją Złodzieja czasu :)


Siewca Wojny/Rozjemca, Brandon Sanderson

Wiedźmowa głowologia, zestawienie książek, TOP 5 najlepszych książek na lato, fantastyka, literatura fantastyczna na wakacjeMoje uwielbienie dla twórczości Sandersona jest powszechnie znane, więc jego obecność w tym zestawieniu nie powinna dziwić. Mimo to długo zastanawiałam się nad wyborem odpowiedniego "letniego" tytułu. Z mgły zrodzony wydawał mi się zbyt ponury i bardziej kojarzy mi się z jesienią i zimą (prawdopodobnie ze względu na mgły i cały świat przedstawiony), z kolei Elantris jakoś tak zimowo-wiosennie, no i już miałam rezygnować z tego autora, uznając, że mimo wszystko nie nadaje się na wakacje, gdy zawiesiłam się na Siewcy Wojny i stwierdziłam "czemu nie?". 

Siewca Wojny/Rozjemca to jednotomowa powieść Sandersona o księżniczkach rzuconych w sam środek zupełnie nowego świata, bogu, który uważa, że nie jest bogiem oraz tajemniczym mężczyźnie, którego miecz skrywa jeszcze większe tajemnice. A wszystko to oczywiście w świecie niesamowitej magii kolorów i zmysłów, wśród ryzyka wojny imperialnej i zwykłych codziennych zajęć, np. prób wyprowadzenia z równowagi swojego kapłana.

Owszem, Siewca Wojny/Rozjemca przypomina nieco cegłówkę (szczególnie w tym nowym wydaniu), więc może być niewygodna do codziennego transportowania na plażę lub zabierania na szlak, jednak uznałam, że historia jest na tyle wciągająca, a przy tym przyjemna i lekka, że nie warto odrzucać jej ze względu na wagę i format. Myślę, że dobrze się sprawdzi na wakacjach w jakimś domku nad jeziorem lub w ogródku działkowym, wśród pachnących kwiatów.

Aż wstyd pokazać, ale proszę bardzo: recenzja Siewcy Wojny z 2011 roku (kusiło mnie, żeby ją poprawić, ale niech zostanie ku przestrodze :D).


Baśniobór, Brandon Mull

Wiedźmowa głowologia, zestawienie książek, TOP 5 najlepszych książek na lato, fantastyka, literatura fantastyczna na wakacje
Czy ktoś jeszcze jest zdziwiony? Brandon Mull to według mnie jeden z najlepszych, o ile nie najlepszy pisarz literatury dziecięco-młodzieżowej i polecam go wszystkim i wszędzie. W sumie nie umiem stwierdzić, czy bardziej podobał mi się Baśniobór czy Pozaświatowcy, ale ta pierwsza seria jest bardziej wakacyjna. Składa się z pięciu części, ale spokojnie da się przeczytać całość podczas urlopu. Jako że to literatura dla młodszych czytelników, to można upiec dwie pieczenie na jednym ogniu i zabrać te same książki dla dziecka/młodszego rodzeństwa/kuzynostwa. 

Baśniobór to historia rodzeństwa, które trafia do dziadków prowadzących rezerwat. Szybko okazuje się, że nie jest to zwykły teren porośnięty roślinnością i jakimiś zagrożonymi gatunkami zwierząt, tylko miejsce, w którym mieszkają magiczne istoty, np. wróżki, satyry i złe wiedźmy. Fabuła składa się z wielu doskonale przemyślanych wątków i sprawia, że nawet dorosły czytelnik z przyjemnością zagłębi się w opowiadaną historię. A uwierzcie mi - dzieje się!

Baśniobór przeniesie Was do niesamowitego, magicznego świata, pełnego humoru i niezwykle kreatywnych pomysłów. Świetnie sprawdzi się podczas leniwego wypoczynku, np. na plaży, a jeszcze lepiej w lesie. 


Wiedźma.com.pl, Ewa Białołęcka

Wiedźmowa głowologia, zestawienie książek, TOP 5 najlepszych książek na lato, fantastyka, literatura fantastyczna na wakacje
Żeby nie było, że rozglądam się wszędzie dookoła, a nie widzę niczego na rodzimym podwórku, to mam dla Was nieco zapomnianą propozycję, przy której świetnie się bawiłam. Ba, chwilami tak bardzo powstrzymywałam śmiech, że pan jadący ze mną w przedziale na trasie Gdańsk-Toruń, spytał w którymś momencie, czy na pewno dobrze się czuję.

Reszka dzieli swoje życie pomiędzy swojego syna Jeremiego, redagowanie książek i surfowanie po Internecie. Wszystko zmienia się, gdy otrzymuje w spadku od nieznanej ciotki Katarzyny dom w jakiejś zabitej dechami wiosze. Gdy Reszka przyjeżdża na miejsce okazuje się, że to nie będzie prosta sprawa. Duchy nawiedzające okolicę to jedno, ale brak Internetu to już przegięcie! 

Wiedźma.com.pl jest książką lekką i humorystyczną. Doskonale nadaje się do czytania w podróży lub podczas urlopu na wsi czy nad jeziorem. Jeśli lubicie wiedźmy w glanach i ze szczurem na ramieniu, to czeka Was dobra zabawa :)


Diuna, Frank Herbert

Wiedźmowa głowologia, zestawienie książek, TOP 5 najlepszych książek na lato, fantastyka, literatura fantastyczna na wakacje
Na zakończenie pozycja zupełnie inna od pozostałych. Diuna Franka Herberta to klasyka science fiction, która w przeciwieństwie do wielu innych książek powstałych kilkadziesiąt lat temu, w ogóle się nie starzeje. Historia nadal powala na kolana i nie pozwala się z nich podnieść. A ja mam coraz większą ochotę, żeby ją sobie odświeżyć (może w te wakacje?).

Wskutek różnych czynników politycznych, zdrady i próby przejęcia władzy, Paul Atryda jest zmuszony ukryć się przed swoimi prześladowcami. Jest to trudne zadanie, ponieważ planeta, na której mieszka, to w gruncie rzeczy jedna wielka pustynia, w dodatku zamieszkiwana przez niebezpieczne czerwie. Jak przetrwać i zdobyć wodę w takim miejscu?

Przyznaję, że ta koncepcja może przerazić, bo jakby nie patrzeć to kawał science fiction, więc tematyka i rozmiar książki mogą odrzucać (szczególnie w tym nowym, pięknym wydaniu - ja mam stare, wymęczone i stosunkowo lekkie). Mimo to sama czytałam Diunę jakieś 18 lat temu, gdy spędzałam wakacje na Półwyspie Helskim. To było jedno z najcieplejszych lat, jakie pamiętam - piasek niezmiennie parzył w stopy i było tak gorąco, że spędzało się w Zatoce lub Bałtyku średnio 8-10 godzin dziennie (tak, woda w naszym polskim morzu potrafiła mieć ponad 25 stopni!). Trudno o lepszy klimat do czytania historii rozgrywającej się na pustynnej planecie, prawda? No dobra, przyznaję - za dużo wody ;)


---
Ode mnie to już wszystko, ale chętnie dowiem się, jakie Wy macie propozycje książek idealnych na wakacje. Co Wy na to, żeby zrobić post z Waszymi propozycjami? Podrzucajcie tytuły z krótkimi opisami na maila lub w prywatnej wiadomości na fanpage'u. Jeśli zbierze się przynajmniej pięć propozycji, to zbiorę je i opublikuję :)

26 komentarzy:

  1. Moja przygoda z Pratchettem zaczęła się 12 lat temu na wakacjach, wiec jak najbardziej się podpisuję ;) Plus jest taki, że - poza nielicznymi wyjątkami - można zacząć praktycznie od dowolnej części "Świata dysku" i nie ucierpieć z powodu nieprzeczytania tomów wczesniejszych.

    Pod Baśnioborem też się podpisuję, a "Siewca wojny" trafia właśnie do mojego osobistego rankingu Przepaskudnych Okładek o.O

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siewca Wojny ma paskudną okładkę, ale jego drugie wydanie jako Rozjemca jest już ładne :D

      Usuń
    2. Ja tylko zawsze dodaję, że z Pratchettem nie można przesadzać. Zbyt wiele książek jedna po drugiej sprawia, że tych ostatnich się już nie docenia. Ja tak miałam ze Straż! Straż!. To była chyba czwarta lub piąta pozycja z rzędu i pamiętam, że średnio mi się podobała, a przecież historie o Straży należą do najlepszych!

      Na szczęście na Siewcę Wojny (to imię :P) nie masz już szans trafić, no chyba że planujesz ode mnie pożyczyć. Wtedy mogę Ci oprawić w stare mapy kartograficzne, żebyś nie miała traumy :D Nowe wydanie o zmienionym tytule (Rozjemca) wygląda dużo lepiej.

      Usuń
    3. Dużo lepiej... Zgadza się - drugie wydanie to dno, a pierwsze wydanie puka w to dno od spodu :D

      Usuń
  2. Pratchett <3 Ja nie mam nic do dodania :P
    Nie słyszałam nic o Wiedźma.com.pl ale mam teraz szczerą ochotę przeczytać. Luźne książki na odstresowanie są potrzebne :) Brandona Mulla mam na swojej liście "do przeczytania", bo bardzo jestem ciekawa tego autora. Mnóstwo osób go chwali. Za Diunę zamierzam się wziąć, jak skończę z Ursulą LeGuin :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nic więcej nie potrzeba za komentarz :D

      Nie wiem, jak odebrałabym Wiedźmę.com.pl dzisiaj, ale tych kilka lat temu, gdy czytałam, bardzo mi się podobała. Lekka, humorystyczna - no w sam raz na podróż lub na lato :)

      Tak, tak, tak! Ja już też pisałam u kogoś pod Twoim komentarzem, że Mull jest genialnym pisarzem :D Tylko proszę, siadaj do tych książek z przeświadczeniem, że to literatura dziecięco-młodzieżowa i nie daj się zwieść głównym bohaterom. I koniecznie przeczytaj pięć tomów, bo to bardzo ładna i logiczna zamknięta całość. Naprawdę rzadko spotyka się tak przemyślane teksty w "dorosłej" literaturze.

      Ach, LeGuin... No nie moja bajka... Ale Diunę polecam :)

      Usuń
    2. A dzięki komu przeczytalas Wiedzma.com.pl? No dzięki komu? :D

      LeGuin to i moje rozczarowanie literackie życia, niestety. Diunę zabrałam ostatnio z domu i mam nadzieję w to lato ogarnąć (bo wakacji to ja nie mam).

      Usuń
    3. Ej, ale to nie tak, że mi żadna młodzieżówka nie pasuje, bo mi się nie spodobała Szóstka Wron, no xD

      Hm, czyżbyście się znały z reala? :)

      Usuń
    4. Ale ja nie twierdzę, że to dlatego, że Ci się nie podobała Szóstka Wron, tylko dlatego, że u Eweliny pisałaś, że musisz zmniejszyć oczekiwania względem młodzieżówek, bo za często jesteś nimi rozczarowana ;) Jedną z moich wad jest dobra pamięć :P

      Tak, znamy się od czasów licealnych, a połączył nas między innymi Pratchett ;)

      No tak, tak, dzięki Tobie. Dopisać do naszej magicznej listy? xD

      Usuń
    5. Haha :P To ostatnio tak, i zaczęłam myśleć że może faktycznie za dużo od nich wymagam. Dawno nie czytałam młodzieżówek a jak już wróciłam, to albo dobierałam sobie złe, albo źle do tego podchodziłam, innego wyjścia nie ma, no i wkradło się rozgoryczenie :) Niech mi Brandon Mull przywróci wiarę :D

      O, to fajnie, czuję się jakbym odkryła jakiś sekret xD

      Usuń
  3. Od początku jak zaczął wychodzić Świat Dysku, zainteresowałem się Pratchettem. Jest po prostu niesamowity, jeden z najlepszych światów stworzonych przez pisarza. Jest w nim wszystko, a tłumaczenie pana Cholewy (miałem porównanie z innym wydaniem) jest według mnie na literackiego Nobla dla tłumaczy :)
    Drugą rzecz jaką wziąłbym na plażę to trylogia w pięciu księgach "Autostopem przez Galaktykę" Douglasa Adamsa. Łatwo przenieść, przyjemnie się czyta, chociaż niekiedy zbyt surrealistyczne.
    Następny zestaw to Harry Harrison i cykl Stalowego Szczura. Krótkie historie o międzyplanetarnym złodzieju opowiedziane językiem lekkim i pełnym ironii.
    Diunę uwielbiam i jestem totalnie za :)
    Ostatnia książka lub zestaw książek to Gra Endera Orsona Scott Carda. Wymaga więcej uwagi, dużo przemyśleń, ale naprawdę warto.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pratchett raczej odpada a diune raz probowalam ale jakos nir wciagnelam sie. Moze za malo lrzeczytalam pierwszych stron? Mialam wrazenie ze o czyms gada i gada i jakiegoś sensu co mam z tym zrobic nie ma. Alr pozostale z checia przeczytam

    OdpowiedzUsuń
  5. Fantastyka to nie moje klimaty, bo zdecydowanie chętniej sięgam po inne gatunki literackie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Z Pratchetem zgadzam się w 300%! To się czyta tak lekko, tak szybko i tak przyjemnie, że aż dziw. Ja osobiście zaczęłam od Koloru magii i po prostu się zakochałam <3 Aktualnie właśnie na wakacje zakupiłam Wiedźmikołaja, ale tym razem w wersji audio.
    Muszę w końcu liznąć Sandersona (jakkolwiek to brzmi xD), ale ja akurat postanowiłąm zacząć właśnie od Z mgły zrodzonego. W zasadzie nie wiedziałam o czym jest książka, o której ty piszesz, póki nie przeczytałam tego posta. I powiem Ci, że ogromnie mnie zaciekawiłaś tym króciutkim opisem!
    O Wiedźma.com.pl słyszę po raz pierwszy i brzmi mi to cholernie podobnie do Dożywocia Marty kisiel :D
    Pozdrawiam serdecznie i życzę zaczytanych wakacji!
    Q.

    Otwórz Drzwi do Innego Wymiaru :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Paratchett <3 Tak, w małych ilościach od czasu do czasu po prostu zachwyca :D "Diuna" też mi się podobała, chociaż czytałam dość dawno temu. Powrót byłby pewnie całkiem ciekawym doświadczeniem... I może rzeczywiście wrócę. Do listy dorzuciłabym "Dożywocie" Marty Kisiel - lekkie i bardzo zabawne. Nie pamiętam, kiedy ostatnio tak się śmiałam przy czytaniu, jak przy tym.

    OdpowiedzUsuń
  8. Och, uwielbiam "Świat dysku"!
    A "Diuna" ma aż 7 tomów! Kiedyś zmogłam wszystkie :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Sandersona czytałem, Diuna za mną chodzi, ale jeszcze sobie poczeka. Reszta nie bardzo w kręgach moich zainteresowań. Ale z książek na lato to wg mnie ogólnie fantasy i sf się w większości nadają, więc musiałbym tu rzucić tasiemka. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. No w końcu muszę przeczytać "Świat dysku" - ta seria atakuje mnie zewsząd, ale przyznam, że te dziadowskie okładki trochę mnie odstraszają i opóźniają zakup :/
    Ja w te wakacje chyba wezmę się wreszcie za kolejne tomy "Ostatniego Imperium" Sandersona :D
    Pozdrawiam ciepło! :)
    Kasia z Recenzje Kasi :)

    OdpowiedzUsuń
  11. "Baśniobór" to była książka, od której zaczęłam swoją przygodę z czytaniem 'na poważnie', więc popieram - warto ją zdecydowanie przeczytać!
    Książki pana Sandersona bardzo lubię, ale nie sięgnęłam jeszcze po nic pana Pracheta - trzeba je nadrobić! :) Mam nadzieję, że znajdę w wakacje trochę czasu na nie.

    Pozdrowienia! Tysiąc Żyć Czytelnika

    OdpowiedzUsuń
  12. Muszę to napisać - prowadzisz mój ulubiony blog książkowy. :D Zawsze chętnie tu zaglądam. Czytając to zestawienie, poczułam, że naprawdę są wakacje. :) I przekonałaś mnie do Baśniobora! Również poleciłabym Pratchetta na wakacje, lubię zwłaszcza jego cykl o Śmierci. Ale jeśli chodzi o Diunę, to miałam jedno podejście i się poddałam. :/

    OdpowiedzUsuń
  13. Żadnych z tych książek jeszcze nie miałam okazji przeczytać, więc może czas to w końcu zmienić:) "Siewca wojny" wydaje się strasznie ciekawy. Czytałam już jedną książkę Sandersona i strasznie mi się podobała. O tym tytule akurat nie słyszałam. Dodaję na listę "do przeczytania". Dzięki!:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie czytałam żadnej z tych pozycji, ale od siebie mogę dodać swoją wakacyjną listę, która zawiera: Grę o Tron, Mitologię Nordycką, Szóstkę Wron i Wilcze dziedzictwo :)
    http://favouread.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Diuna jest na mojej liście "koniecznie przeczytać" a Terry Pratchett też znajduje się gdzieś na liście. Obawiam się tylko, że nie wiedząc od czego zacząć, nigdy nie zacznę :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Niestety zupełnie nie moje klimaty bo nie przepadam za fantastyką, ale polecę bratu :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Z Pratchettem raczej się nie lubimy, chociaż myślę, by powrócić i spróbować jeszcze raz. Czytałam dawno, niewiele, bo mi nie szło zwyczajnie :)
    "Baśniobór" za mną chodzi dość mocno i zaciekawiłaś mnie książką Białołęckiej :) Nie kojarzę jej zupełnie, a brzmi na fajną książkę na wakacje, rozprężenie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Więszkość tych pozycji to niestety nie moja bajka - poza Pratchettem, przy którym nieraz serdecznie się uśmiałam. Nie przepadam za fantastyką, ale jego książki naprawdę bardzo lubię. Będę musiała w końcu do nich wrócić, dzięki za przypomnienie! :)

    OdpowiedzUsuń