Dopiero przy okazji promocji trzeciego tomu usłyszałam o debiutanckiej trylogii Siri Pettersen i od razu uznałam, że może być ciekawie. Pierwszy tom serii - Dziecko Odyna - stał się więc pozycją, którą musiałam jak najszybciej nadrobić. I tak oto zapoznałam się z historią Hirki Bezogoniastej.
Jak można się domyślić, Hirka nie ma ogona, co wyróżnia ją wśród pobratymców. Nie jest też najgrzeczniejszą dziewczynką na świecie, przez co wiecznie wpada w tarapaty. Na szczęście dzięki swojemu wrodzonemu uporowi oraz determinacji zawsze udawało jej się wybrnąć z trudnych sytuacji. Nierzadko dzięki pomocy Rimego. Tym razem jednak sprawa wygląda naprawdę poważnie - Hirka musi stanąć przed Radą i pokazać, że czerpie z Evny, czyli wszechobecnego na świecie źródła magii. Jest pewien problem... Dziewczyna nie potrafi czerpać.
Dojrzewanie Hirki przebiega w nieszczególnie sprzyjających okolicznościach. Świat staje na krawędzi i wszystko wskazuje na to, że znany porządek runie w przepaść i bezpowrotnie przepadnie. Ludzie coraz częściej wspominają o ślepych, a Rada ma problemy z Kruczym Dworem. Czyżby szykowała się wojna?
