Kiedy zobaczyłam, że wydawnictwo Czarne postanowiło wydać biografię naszego polskiego Indianina, to wiedziałam, że po prostu muszę ją przeczytać. Co prawda o Sat-Okhu przypomniałam sobie dopiero przy okazji pisania o nowych lekturach dla szkoły podstawowej, jednak co jakiś czas wracałam do niego myślami, trochę też rozmawiałam na jego temat z moim tatą.
Rozpieszczona przez Mirosława Wlekłego spodziewałam się czegoś na miarę biografii Tony'ego Halika. Miałam nadzieję, że Biało-czerwony. Tajemnica Sat-Okha zachwyci mnie, porwie, sprawi, że nie będę mogła się od niej oderwać. Od Dariusza Rosiaka oczekiwałam wnikliwej analizy i barwnej opowieści – trochę awanturniczej, w dużej mierze przygodowej i z pewnością ciekawej. Zamiast tego spotkało mnie wielkie rozczarowanie...

