23 czerwca 2018

10 serii książkowych, które zaczęłam czytać i których nadal nie skończyłam

Wiedźmowa głowologia, recenzje książek, serie książkowe

Czy Wam też zdarza się zacząć czytać jakąś serię, ale jej nie skończyć? I nie mówię tutaj o jakichś gniotach, których po prostu nie da się czytać, bo takie serie można porzucić z czystym sumieniem i poczuciem, że podjęło się jedyną słuszną decyzję, tylko o seriach bardzo dobrych, które koniecznie chcecie poznać do końca. Tylko jakoś nadal się nie złożyło. Może nie było kolejnego tomu w bibliotece albo w ogóle nie został jeszcze wydany, gdy czytaliście daną serię? A może robicie tak jak ja i powoli dawkujecie sobie niektóre serie, żeby uniknąć kaca czytelniczego lub po prostu mieć poczucie, że dłużej jesteście z ulubionymi bohaterami? Chociaż tak naprawdę zaczęłam praktykować tę metodę, gdy kilkukrotnie okazało się, że siadałam do najnowszego, świeżutko wydanego tomu i... nie pamiętałam niektórych postaci lub sytuacji, o których była mowa. I dlatego powoli wydzielam sobie szczególnie te serie, które nadal nie doczekały się zakończenia. 

19 czerwca 2018

Szkarłatny kwiat kamelii, Antoni Ferdynand Ossendowski

Wiedźmowa głowologia, opowiadania, recenzje książek, wydawnictwo Zysk i S-ka

Antoni Ferdynand Ossendowski żył na przełomie XIX i XX wieku, a jego liczne podróże przyczyniły się do powstania wielu nietuzinkowych reportaży i opowiadań, wśród których na uwagę zasługuje chociażby Szkarłatny kwiat kamelii, czyli zbiór opowiadań dotyczących Japonii. 

„Honor jest sztandarem, honor jest bronią, honor jest celem rycerskich samurajów od wieków.”*

16 czerwca 2018

2 rocznica reaktywacji bloga + czytelnicze podsumowanie miesiąca – maj 2018

Wiedźmowa głowologia, recenzje książek, Richard Phillips, Wojciech Jagielski, Natalie C. Anderson, Tim Peake, Antoni Ferdynand Ossendowski

Nie ma to jak ponad półmiesięczna obsuwa związana ze wszystkimi możliwymi rzeczami, prawda? Znów zasypało mnie robotą, przez którą już później nie mogłam patrzeć na komputer, więc przyznaję, że blog przeżył drobny kryzys egzystencjalny, ale wierzę, że problem został zażegnany i teraz będzie już wszystko w porządku. Ze względu na to opóźnienie wszystkie ostatnie „atrakcje” podrzucę Wam w jednym poście. Na początku krótkie podsumowanie 2 rocznicy reaktywacji bloga, a później czytelnicze podsumowanie maja – przeczytane książki oraz wyzwania czytelnicze.

11 czerwca 2018

Wyzwanie czytelnicze: Tropem fantastycznych postaci - czerwiec

Wyzwanie książkowe 2018, Wiedźmowa głowologia, kategoria: król/królowa lub demon
Tropem fantastycznych postaci to wyzwanie czytelnicze, w którym co miesiąc czytamy książki, w których pojawiają się – choćby epizodycznie – określone postaci. Za każdym razem podane są dwie różne postaci, aby zwiększyć szanse na zaliczenie zadania. Wyzwanie zostanie zaliczone, jeśli przeczytasz przynajmniej jedną książkę fantastyczną, w której pojawi się postać z wybranej kategorii.

W czerwcu będziemy tropić królów/królowe i demony. 

Wyzwanie czytelnicze 2018, kategoria: czas

Wyzwanie książkowe 2018, Wiedźmowa głowologia, kategoria: metal

Czerwiec przynosi nową kategorię: CZAS. To dość specyficzna kategoria, ale ze względu na szerokie spektrum możliwości dotyczących jej odczytania, postanowiłam umieścić ją również w tegorocznym wyzwaniu.

W tej kategorii mieści się wszystko, co ma w tytule cokolwiek, co kojarzy się z czasem. Mogą to być określenia dosłowne, np. minuta, godzina, rok, wiek, a mogą być słowa kojarzące się z czasem, np. zegar, przemijanie, stulecie. Jeśli mimo to macie jakieś wątpliwości, to jestem do Waszej dyspozycji.

6 czerwca 2018

Z ostatniej chwili: czerwcowe promocje prowadzą do kataklizmu!


Uwaga! Wiadomości z ostatniej chwili! Czerwcowe promocje doprowadziły do wybuchów szaleństwa w kilku miastach! Ludzie nie potrafią pohamować zapędów zakupowych i wrzucają kolejne książki do koszyków, mimo to dostajemy komunikaty, że magazyny dalej są pełne. To grozi kataklizmem na wielką skalę! Ku przerażeniu Głównego Urzędu Statystycznego poziom czytelnictwa sukcesywnie wzrasta i psuje wszystkie misternie przygotowane analizy. Jakby tego było mało, ludzie stają się coraz inteligentniejsi i zaczynają wyrażać swoje zdanie. Zaczynają dyskutować! To jakiś horror! DYSKUTUJĄ! Rozmawiają... I to nie tylko o książkach. W tym całym zamieszaniu nikt nie myśli o listonoszach i ich kręgosłupach. No bo kto to wszystko przyniesie narwanym maniakom kupowania książek? A to z kolei doprowadzi do wydłużenia, już i tak długich, kolejek do lekarzy. Przyjrzyjmy się bliżej zaistniałej tragedii, żebyśmy mogli określić skalę przedsięwzięcia.

21 maja 2018

Miasto świętych i złodziei, Natalie C. Anderson

Wiedźmowa głowologia, recenzje książek, kryminał, wydawnictwo Initium

Lubię, gdy moja miłość do książki zaczyna się już na etapie okładki. Może i jest to płytkie, ale prawda jest taka, że rzadko czytam blurb, bo zbyt często natykam się na teksty w ogóle nieprzystające do treści lub, co gorsza, zdradzające kluczowe elementy fabuły. Zamiast tego preferuję recenzje osób, którym ufam w kwestii literatury. Tym razem również wyszłam poza opis na czwartej stronie okładki i od tego momentu Miasto świętych i złodziei pojawiało się w moich myślach, a to za sprawą całego kontekstu książki i samej autorki.

16 maja 2018

Na wschód od zachodu, Wojciech Jagielski

Wiedźmowa głowologia, recenzje książek, reportaż, literatura faktu, wydawnictwo Znak

Są książki, o których trudno cokolwiek napisać i niestety Na wschód od zachodu autorstwa Wojciecha Jagielskiego jest jedną z takich książek. O ile zamysł książki jest fascynujący, o tyle później pojawiają się schody. Przynajmniej dla Człowieka Zachodu, którym z całą pewnością jestem.

Główna część książki skupia się wokół lat 60, kiedy to hipisi masowo podróżowali do Indii, w których upatrywali krainę mlekiem i miodem płynącą. Uznali, że to miejsce wypełnione pokojem, miłością i duchowością, gdzie każdy może być sobą bez żadnych zahamowań i potrzeb. Chcieli pobierać nauki u lokalnych guru lub upalać się trawką, spać na plaży i wieść niezobowiązujące życie wagabundów. W ogóle nie dostrzegali, że Indie trawią wewnętrzne i zewnętrzne konflikty, a rzeczony spokój jest możliwy jedynie wtedy, gdy ignorancja nie pozwala dostrzec prawdy. No ale przecież ich raj z pewnością nie jest jak pedantyczny, zapracowany Zachód goniący za pieniędzmi, czasem i władzą, wojny nie imają się tego miejsca, a podziały kastowe nie istnieją, prawda?