17 lipca 2018

Toń, Marta Kisiel

Wiedźmowa głowologia, fantastyka, recenzje książek, wydawnictwo Uroboros

Jakiś czas temu czytałam Dożywocie Marty Kisiel i bardzo mocno je skrytykowałam. Przede wszystkim zarzuciłam brak sensownej fabuły i kreację przekombinowanych postaci, których dziwactwa miały napędzać anegdotki, z których składała się książka. No więc co tu dużo mówić – moje pierwsze spotkanie z autorką nie było szczególnie udane. Na szczęście Wiedźma jest istotą z natury przekorną, więc gdy przeczytałam, że Toń jest dużo poważniejsza, chociaż nadal niepozbawiona humoru i że jest to w równej mierze fantastyka, co kryminał i saga rodzinna, uznałam, że może być nieźle. Z marszu odpadały podstawowe zarzuty wobec poprzedniej książki, więc: Hej! Czemu by nie spróbować? No to spróbowałam.

13 lipca 2018

TOP 7 największych pechowców w literaturze, część 2

Wiedźmowa głowologia, zestawienie, recenzje książek

Na ogół nie mam nic do trzynastego w piątek i uważam, że to dzień jak co dzień – czasami nawet fajniejszy niż inne, ale dzisiaj... O, dzisiaj radzę nie podchodzić bez kija, bo zabijam samym spojrzeniem, a jak się odzywam, to gruz chrzęści między zębami. Mimo to uznałam, że czas na kolejną porcję literackich pechowców, bo przecież to nie ich wina, że dzisiaj to ja mam pecha, prawda? 

Pierwsze zestawienie siedmiu największych pechowców w literaturze spotkało się z bardzo dobrym odbiorem, ale przyznam szczerze, że znalezienie kolejnej siódemki nie było proste. Ci najbardziej popularni pechowcy już się pojawili, ale pogrzebałam trochę głębiej i wyciągnęłam na powierzchnię kilku mniej oczywistych. Bo czego by nie mówić – autorzy nie oszczędzają swoich postaci.

12 lipca 2018

Tancerze Burzy, Jay Kristoff

Wiedźmowa głowologia, recenzje książek, fantastyka, Uroboros, Foksal

Nie wiem, dlaczego Tancerze Burzy ominęli mnie, gdy zostali wydani za pierwszym razem, ale przy okazji wznowienia uznałam, że drugi raz nie odpuszczę. Klimat feudalnej Japonii połączony ze steampunkiem wydawał mi się wystarczająco intrygujący, żeby przeczytać tę książkę, a i sam Jay Kristoff nie należy do autorów, których łatwo zaszufladkować. 

Yukiko jest szesnastoletnią córką Czarnego Lisa – wielkiego łowczego, który tak naprawdę od lat nie ma już na co polować, więc spędza czas w spelunach, nadużywając alkoholu i lotosowej fajki. Wszystko przez to, że lotos stanowiący główną siłę napędową dla rozwoju państwa przy okazji emituje taką ilość zanieczyszczeń, że niebo przybrało czerwoną barwę, a ludzie kryją się za maskami z filtrami lub zwykłymi chustami i noszą ochronne gogle. Niestety zwierzęta i rośliny nie mogły liczyć na żadną ochronę, więc większość z nich wyginęła. Tym bardziej zdziwił rozkaz szoguna, który wysłał łowczego na poszukiwania mitycznego arashitory – tygrysa gromu. Co gorsza, przy tak okrutnym i szalonym władcy porażka nie wchodzi w grę.

10 lipca 2018

Czytelnicze podsumowanie miesiąca – czerwiec 2018

Wiedźmowa głowologia, recenzje książek

Po raz kolejny mogłabym napisać, że nawet nie wiem, kiedy minął czerwiec, bo prawda jest taka, że dni mijają ostatnio w zastraszająco szybkim tempie i na nic nie mam czasu. Ale jeśli podejść uczciwie do zagadnienia, to muszę przyznać, że po prostu jestem niezorganizowana i robię wszystko i nic. Zaczynam dziesięć książek, kończę jedną, resztę odkładam na nieokreślone później, a w międzyczasie sięgam po kolejną pozycję, bo czemu by nie. 

W ten cudownie zakręcony sposób w czerwcu przeczytałam sześć książek. Przy czym jest to lekko naciągane, ponieważ jedną z nich skończyłam już w lipcu, ale chciałam przełamać barierę pięciu książek miesięcznie, która wisi nade mną jak jakaś klątwa. Niby nic, ale mnie wkurza. Tym razem zrobiłam wielki come back do fantastyki, dzięki której odpoczęłam i poczułam, że znowu jestem tu, gdzie powinnam być. Chyba jednak czas najwyższy odpuścić sobie książki niefantastyczne (przynajmniej na taką skalę), bo na dłuższą metę jestem nimi zmęczona. No i z tego co widzę po statystykach, to nie jest też to, co Wy chcielibyście tutaj widzieć.

4 lipca 2018

Wyzwanie czytelnicze: Tropem fantastycznych postaci - lipiec

Wyzwanie książkowe 2018, Wiedźmowa głowologia, kategoria: mag lub stalker
Tropem fantastycznych postaci to wyzwanie czytelnicze, w którym co miesiąc czytamy książki, w których pojawiają się – choćby epizodycznie – określone postaci. Za każdym razem podane są dwie różne postaci, aby zwiększyć szanse na zaliczenie zadania. Wyzwanie zostanie zaliczone, jeśli przeczytasz przynajmniej jedną książkę fantastyczną, w której pojawi się postać z wybranej kategorii.

W lipcu będziemy tropić magów i (śledzić) stalkerów. 

Wyzwanie czytelnicze 2018, kategoria: liczba

Wyzwanie książkowe 2018, Wiedźmowa głowologia, kategoria: metal

W lipcu będziemy szukać książek w kategorii: LICZBA. To stosunkowa łatwa kategoria, w sam raz na luźniejszy, cieplejszy, wakacyjny miesiąc (w założeniu). Przynajmniej taką mam nadzieję.

W tej kategorii mieści się wszystko, co ma w tytule jakąkolwiek cyfrę lub liczbę. Liczba może być wymierna lub niewymierna, uznaję też wszystkie pierwiastki i ułamki. I pamiętajcie o liczbie pi (w tej koncepcji Życie Pi nabiera nowego znaczenia). Jeśli mimo to macie jakieś wątpliwości, to jestem do Waszej dyspozycji.

30 czerwca 2018

Wiosenny book haul

Wiedźmowa głowologia, recenzje książek, stosik książek

Od kilku dni mamy astronomiczne i kalendarzowe lato, więc czas najwyższy, żeby pokazać, jakie książki trafiły do mnie tej wiosny (od marca do maja). Wyszło tego zaskakująco dużo, ale co się dziwić, skoro podczas jednych zakupów potrafiłam kupić dwanaście książek... W stosie tradycyjnie króluje fantastyka, chociaż możecie się zdziwić przy kilku tytułach ;)

26 czerwca 2018

Marzyciel, Laini Taylor

Wiedźmowa głowologia, recenzje książek, fantastyka, wydawnictwo SQN
Marzyciel autorstwa Laini Taylor zachwycił mnie okładką i przez długi czas krążyłam wokół tej książki, zastanawiając się, czy przypadkiem nie jest to zmyłka, która poza piękną oprawą nie oferuje niczego szczególnego w swoim wnętrzu. W końcu jednak uległam i muszę powiedzieć jedno: było warto! Tak warto, że w tej chwili mam problem, co napisać, żeby wyrazić mój zachwyt, a jednocześnie niczego Wam nie zaspoilerować. Dlatego też musicie mi wybaczyć, jeśli coś będzie wydawać się niejasne – to dla Waszego dobra, abyście sami mogli odkryć tajemnice Marzyciela, bo zaręczam, że to ogromna przyjemność.