Czy Wam też zdarza się zacząć czytać jakąś serię, ale jej nie skończyć? I nie mówię tutaj o jakichś gniotach, których po prostu nie da się czytać, bo takie serie można porzucić z czystym sumieniem i poczuciem, że podjęło się jedyną słuszną decyzję, tylko o seriach bardzo dobrych, które koniecznie chcecie poznać do końca. Tylko jakoś nadal się nie złożyło. Może nie było kolejnego tomu w bibliotece albo w ogóle nie został jeszcze wydany, gdy czytaliście daną serię? A może robicie tak jak ja i powoli dawkujecie sobie niektóre serie, żeby uniknąć kaca czytelniczego lub po prostu mieć poczucie, że dłużej jesteście z ulubionymi bohaterami? Chociaż tak naprawdę zaczęłam praktykować tę metodę, gdy kilkukrotnie okazało się, że siadałam do najnowszego, świeżutko wydanego tomu i... nie pamiętałam niektórych postaci lub sytuacji, o których była mowa. I dlatego powoli wydzielam sobie szczególnie te serie, które nadal nie doczekały się zakończenia.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dan Simmons. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dan Simmons. Pokaż wszystkie posty
23 czerwca 2018
10 serii książkowych, które zaczęłam czytać i których nadal nie skończyłam
Czy Wam też zdarza się zacząć czytać jakąś serię, ale jej nie skończyć? I nie mówię tutaj o jakichś gniotach, których po prostu nie da się czytać, bo takie serie można porzucić z czystym sumieniem i poczuciem, że podjęło się jedyną słuszną decyzję, tylko o seriach bardzo dobrych, które koniecznie chcecie poznać do końca. Tylko jakoś nadal się nie złożyło. Może nie było kolejnego tomu w bibliotece albo w ogóle nie został jeszcze wydany, gdy czytaliście daną serię? A może robicie tak jak ja i powoli dawkujecie sobie niektóre serie, żeby uniknąć kaca czytelniczego lub po prostu mieć poczucie, że dłużej jesteście z ulubionymi bohaterami? Chociaż tak naprawdę zaczęłam praktykować tę metodę, gdy kilkukrotnie okazało się, że siadałam do najnowszego, świeżutko wydanego tomu i... nie pamiętałam niektórych postaci lub sytuacji, o których była mowa. I dlatego powoli wydzielam sobie szczególnie te serie, które nadal nie doczekały się zakończenia.
9 stycznia 2018
TOP 10 najlepszych książek 2017 roku
2017 rok minął mi przyjemnie, chociaż muszę przyznać, że trafiałam na sporo przeciętnych książek. Miewałam też chwile przestojów i kryzysów czytelniczych albo błąkałam się po domu i szukałam natchnienia, co też wyciągnąć z półki. Niestety w takich momentach biblioteczka milczała, a książki jak na złość nie chciały być przeczytane. Mimo to udało mi się trafić na kilka perełek, na które chciałabym zwrócić Waszą uwagę.
Zapraszam na mój subiektywny TOP 10 najlepszych książek 2017 roku!
Książki podaję w kolejności, w jakiej je przeczytałam.
1 sierpnia 2017
Podsumowanie miesiąca: lipiec 2017
Lipiec był dziwnym miesiącem. Z jednej strony spędziłam kilka przyjemnych dni na urlopie w lesie nad rzeką i na nowo zakochałam się w leżeniu na hamaku, a z drugiej miałam straszne przestoje czytelnicze. Mimo to przeczytałam osiem książek, więc jestem zadowolona i usatysfakcjonowana z wyniku. Cieszę się, że przeczytałam kilka powieści, które od dawna za mną łaziły. Po inne sięgnęłam zupełnie spontanicznie, co w wielu przypadkach okazało się dobrym rozwiązaniem. Nie przedłużając, zapraszam do zapoznania się z czytelniczym podsumowaniem lipca :)
15 lipca 2016
Ilion - wojna trojańska na Marsie z Szekspirem w tle
Jako miłośniczka mitologii greckiej nie mogłam przejść obojętnie obok Ilionu Dana Simmonsa. Wizja nowej wersji wojny trojańskiej, do tego rozgrywanej na Marsie, jest intrygująca sama w sobie, a nazwisko autora zobowiązywało, więc bez zastanowienia kupiłam książkę i w końcu po nią sięgnęłam. Przyznaję bez bicia, że męczyłam ją chyba trzy czy cztery miesiące, ale udało się! Skończyłam i mogę podzielić się moimi wrażeniami.
W Ilionie nic nie jest oczywiste ani takie, jak mogłoby się wydawać. Mieszkańcy Ziemi zatracili całą swoją wiedzę i umiejętności zdobyte przez tysiące lat istnienia. Nie potrafią czytać, nie znają żadnych pojazdów poza rikszami ciągniętymi przez wojniksy, nie posiadają absolutnie żadnej wiedzy technicznej. Po prostu nic. Banda idiotów, której usługują serwitory. Żyją równo 100 lat, odliczane dwudziestkami. Jeśli przez przypadek coś im się stanie, trafiają do konserwatorni, czyli miejsca, w którym ich DNA jest rekombinowane i odbudowywane. Trafiają tam też również co dwadzieścia lat, dzięki czemu się nie starzeją. Nie robią nic poza zabawą, upijaniem się, flirtowaniem i faksowaniem (czyli teleportacją) do innych ośrodków miejskich.
Z kolei na Marsie trwa wojna trojańska. Można spotkać Achillesa, Hektora czy piękną Helenę, a także bogów - Zeusa, Atenę, Aresa i całą resztę. Wśród nich poruszają się scholiaści, którzy analizują, czy przebieg wojny jest zgodny z tym, który Homer "zapisał"* w Iliadzie.
No i są jeszcze morawce, biomechaniczne stworzenia, żyjące na księżycach Jowisza. Zostają wysłane na Marsa w celu zweryfikowania dziwnych zjawisk, które nie powinny mieć miejsca. Tylko nie do końca wiadomo, jaki charakter ma mieć ta misja - pokojowy czy wręcz przeciwnie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



