Czy Wam też zdarza się zacząć czytać jakąś serię, ale jej nie skończyć? I nie mówię tutaj o jakichś gniotach, których po prostu nie da się czytać, bo takie serie można porzucić z czystym sumieniem i poczuciem, że podjęło się jedyną słuszną decyzję, tylko o seriach bardzo dobrych, które koniecznie chcecie poznać do końca. Tylko jakoś nadal się nie złożyło. Może nie było kolejnego tomu w bibliotece albo w ogóle nie został jeszcze wydany, gdy czytaliście daną serię? A może robicie tak jak ja i powoli dawkujecie sobie niektóre serie, żeby uniknąć kaca czytelniczego lub po prostu mieć poczucie, że dłużej jesteście z ulubionymi bohaterami? Chociaż tak naprawdę zaczęłam praktykować tę metodę, gdy kilkukrotnie okazało się, że siadałam do najnowszego, świeżutko wydanego tomu i... nie pamiętałam niektórych postaci lub sytuacji, o których była mowa. I dlatego powoli wydzielam sobie szczególnie te serie, które nadal nie doczekały się zakończenia.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hugh Howey. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hugh Howey. Pokaż wszystkie posty
23 czerwca 2018
10 serii książkowych, które zaczęłam czytać i których nadal nie skończyłam
Czy Wam też zdarza się zacząć czytać jakąś serię, ale jej nie skończyć? I nie mówię tutaj o jakichś gniotach, których po prostu nie da się czytać, bo takie serie można porzucić z czystym sumieniem i poczuciem, że podjęło się jedyną słuszną decyzję, tylko o seriach bardzo dobrych, które koniecznie chcecie poznać do końca. Tylko jakoś nadal się nie złożyło. Może nie było kolejnego tomu w bibliotece albo w ogóle nie został jeszcze wydany, gdy czytaliście daną serię? A może robicie tak jak ja i powoli dawkujecie sobie niektóre serie, żeby uniknąć kaca czytelniczego lub po prostu mieć poczucie, że dłużej jesteście z ulubionymi bohaterami? Chociaż tak naprawdę zaczęłam praktykować tę metodę, gdy kilkukrotnie okazało się, że siadałam do najnowszego, świeżutko wydanego tomu i... nie pamiętałam niektórych postaci lub sytuacji, o których była mowa. I dlatego powoli wydzielam sobie szczególnie te serie, które nadal nie doczekały się zakończenia.
10 lutego 2018
Zmiana, Hugh Howey
Zmiana to drugi tom trylogii Silos, więc w treści recenzji mogą pojawić się spoilery do pierwszego tomu! Czytasz na własną odpowiedzialność ;)
Zmiana to prequel do wydarzeń rozgrywających się w Silosie, w którym wyjaśnia się, co stało za katastrofą, która „zamknęła” ludzi w silosie. Sięgałam po tę część z przeświadczeniem, że wiem, czego się spodziewać. W końcu okładka jasno wskazywała kierunek rozwoju fabuły, przynajmniej tak mi się wydawało. I... No właśnie. Tylko mi się wydawało.
3 lutego 2018
Czytelnicze podsumowanie miesiąca – styczeń 2018
Jak ten czas leci! Dopiero skończyłam pisać podsumowania 2017 roku, a tu luty. No to proszę bardzo, czas na podsumowanie stycznia. Nie był zachwycający pod względem liczby książek, ale za to wszystkie pozycje w pełni spełniły moje oczekiwania. Zresztą zobaczcie sami ;)
15 stycznia 2018
Silos, Hugh Howey
Czasami trafiam na książki, które intrygują mnie samym blurbem i sprawiają, że koniecznie chcę poznać zawartą w nich historię. Lubię dostawać to, czego się spodziewałam, chociaż niespodzianki są równie przyjemne. A może nawet bardziej. Silos autorstwa Hugh Howeya zapowiadał się na ciekawą i dość niespotykaną powieść w klimacie postapokaliptycznym. Czy dostałam to, czego oczekiwałam?
Z Ziemi, którą znamy, pozostały jedynie zgliszcza i pustkowia. Ludzie zamieszkują podziemny silos, ponieważ na powierzchni momentalnie zabiłoby ich toksyczne powietrze. Na 144 piętrach znajdują się mieszkania, maszynownie, żłobki, szpitale, pola hydroponiczne, pomieszczenia informatyczne – słowem wszystko, czego potrzeba do życia. A jeśli komuś to nie odpowiada, to zawsze może udać się na czyszczenie. Na zewnątrz. Nie wydaje się, by było zbyt wielu chętnych, tym bardziej początek powieści wzbudza konsternację, gdy stróż prawa Holston z nieprzymuszonej woli postanawia zostać czyścicielem. Prawdopodobnie odkrył to samo, co wcześniej jego żona. Ale co?
4 stycznia 2018
Podsumowanie miesiąca – grudzień 2017
Grudzień okazał się najsłabszym czytelniczo miesiącem w całym 2017 roku i nawet nie mogę zrzucić winy na święta czy jakiekolwiek przygotowania. Po prostu w ogóle nie miałam rozpędu i bardzo ślamazarnie przerzucałam kolejne strony. „Zabiłam” też Instagrama, który po książkowym wyzwaniu poszedł w odstawkę. Byłam tak wykończona tym codziennym dodawaniem zdjęć, że teraz musiałam sobie zrobić detoks.
Ale żeby nie było – wymyśliłam dwa wyzwania czytelnicze (zapraszam do dołączenia!) i przeżyłam święta, więc hej! Co złego to nie ja :D
21 grudnia 2017
Listopadowy stosik książek
Grunt to mieć urodziny w październiku, imieniny w listopadzie, a w grudniu liczyć na książkowe (lub planszówkowe) prezenty pod choinką ;) W tym roku również się nie zawiodłam i dostałam kilka upragnionych pozycji z mojej magicznej listy (wciąż się rozrasta zamiast się kurczyć... Też tak macie?). Tradycyjnie book haul został zdominowany przez fantastykę, chociaż znalazły się wyjątki i to całkiem przyjemne. Ale do rzeczy!
Subskrybuj:
Posty (Atom)





