Dzisiaj będzie krótko o książkach, które w czerwcu wzbogaciły moją biblioteczkę. W porównaniu z poprzednimi miesiącami może nie jest to spektakularna liczba, ale nadal obiecuje niezapomnianą ucztę czytelniczą. Przynajmniej taką mam nadzieję ;) Książki dotarły do mnie z dwóch źródeł –pierwszym jest egzemplarz recenzencki od wydawnictwa Zysk i S-ka, a drugim zakupy w księgarni internetowej Tania Książka. I co ciekawe zachowałam równowagę pomiędzy fantastyką i książkami niefantastycznymi (i tu już nie wiem, czy to dobrze).
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stosik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stosik. Pokaż wszystkie posty
27 lipca 2018
30 czerwca 2018
Wiosenny book haul
Od kilku dni mamy astronomiczne i kalendarzowe lato, więc czas najwyższy, żeby pokazać, jakie książki trafiły do mnie tej wiosny (od marca do maja). Wyszło tego zaskakująco dużo, ale co się dziwić, skoro podczas jednych zakupów potrafiłam kupić dwanaście książek... W stosie tradycyjnie króluje fantastyka, chociaż możecie się zdziwić przy kilku tytułach ;)
26 marca 2018
Zimowy stosik książkowy
Uświadomiłam sobie, że bardzo dawno nie chwaliłam się moimi książkowymi nabytkami. Ba! Porobiłam nawet zdjęcia do stosu grudniowego, ale że były w świątecznym klimacie, to w pewnym momencie stały się nieaktualne (no bo kto to widział, żeby pod koniec stycznia dodawać zdjęcia z rogami renifera :D ). W styczniu pojawiło się niewiele nowości, więc temat jakoś się rozpłynął, za to luty przyniósł nową porcję książek i tu już uznałam, że czas najwyższy nadrobić zaległości. Zapraszam :)
21 grudnia 2017
Listopadowy stosik książek
Grunt to mieć urodziny w październiku, imieniny w listopadzie, a w grudniu liczyć na książkowe (lub planszówkowe) prezenty pod choinką ;) W tym roku również się nie zawiodłam i dostałam kilka upragnionych pozycji z mojej magicznej listy (wciąż się rozrasta zamiast się kurczyć... Też tak macie?). Tradycyjnie book haul został zdominowany przez fantastykę, chociaż znalazły się wyjątki i to całkiem przyjemne. Ale do rzeczy!
25 listopada 2017
Book haul październikowy
Przy okazji poprzedniego wpisu ze stosikiem napisałam, że w październiku pojawiło się u mnie tyle nowych książek, że ten miesiąc zasługuje na oddzielny post. Przede wszystkim miałam urodziny, więc od kogo tylko mogłam, zażyczyłam sobie książki. Oprócz tego dotarło do mnie kilka egzemplarzy recenzenckich, wygrałam konkurs książkowy, no i znalazłam kilka perełek na wyprzedażach w Matrasie i na Allegro. Zdecydowanie był to lepszy miesiąc pod względem pozyskiwania nowych książek niż czytania, ale co się odwlecze, to nie uciecze ;)
Zaczynamy!
2 listopada 2017
Stos książkowy lipcowo-wrześniowy
Mimo że jest już listopad, to stos będzie dotyczył wyłącznie książek, które pojawiły się u mnie na przestrzeni lipca i września. Przyczyna jest prosta - nie ma ich dużo szczególnie dużo, ale w październiku dorobiłam się tylu książek, że zasługują na oddzielny stos, który pojawi się na dniach ;)
Wyjątkowo wszystkie książki kupiłam, ale większość w tak okazyjnych cenach, że żaden książkoholik nie wybaczyłby sobie, gdyby nie skorzystał.
26 lipca 2017
Książkowe zdobycze czerwcowe
I znów kończy się miesiąc, a ja dopiero wrzucam książki, które dotarły do mnie w czerwcu. Przez chwilę zastanawiałam się, czy w ogóle robić book haul, bo w tym czasie wzbogaciłam się tylko o cztery pozycje, ale uznałam, że i tak warto. Dlatego dzisiaj będzie bardzo krótko (tym bardziej, że Cahir nie chciał współpracować przy sesji zdjęciowej) i treściwie. Zapraszam :)
30 czerwca 2017
Spóźniony stosik majowy
Ja wiem, że to śmiech na sali, że dopiero wrzucam stos książek z maja, ale jak wiecie, zepsuł mi się laptop i nie miałam możliwości wcześniej dodać zdjęć. W związku z tym uznałam, że mimo wszystko wykorzystam ostatni dzień czerwca, żeby wrzucić książki z zeszłego miesiąca. A co! Przecież nikt mi nie zabroni pochwalić się zdobyczami (i to jeszcze jakimi!).
23 maja 2017
Book haul kwietniowy
![]() |
| Dzisiaj będzie lekki oczopląs. Po prostu nie mogłam sobie podarować takiego tła ;) |
W końcu przyszedł czas na kwietniowy book haul. Ostatnio późno wrzucam stosy, ale jakoś tak samo wychodzi. No przecież nie będę się kłócić z przeznaczeniem... ;) Tradycyjnie w większości przypadków sama zadbałam o książkowe zaopatrzenie, chociaż niektóre tytuły stanowią miłą niespodziankę. Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej, to zapraszam. Zaczynamy!
Etykiety:
book haul,
Christopher Priest,
Geoff Ryman,
Ian McDonald,
Lavie Tidhar,
Lian Hearn,
Maja Lidia Kossakowska,
Olga Gromyko,
Paweł Kornew,
stosik,
Uczta Wyobraźni
24 kwietnia 2017
Stos książkowy - marcowe zdobycze
Jako że nadal nie doszłam do siebie, ale kwiecień już się kończy, a ja wciąż nie wrzuciłam książek z marca, uznałam, że pokażę Wam moje zdobycze bez ładnej oprawy zdjęciowej (przenoszenie książek i trzymanie aparatu wymaga napięcia mięśni pleców, co w tej chwili nadal jest bardzo bolesne...).
Nie przedłużając: w marcu pojawiły się u mnie następujące książki:
14 marca 2017
Book haul: lutowy stosik książkowy
Dzisiaj chciałabym Wam pokazać moje ostatnie zdobycze. Mimo że to stos lutowy, a wiosna jeszcze na dobre nie zawitała do Polski, to na zdjęciach pojawi się nuta zieleni.
Co prawda nie doszły do mnie wszystkie książki, ale najwyżej pojawią się w marcowym stosie, bo już i tak mamy połowę miesiąca, a ja dopiero chwalę się zaległymi tytułami. Większość książek tradycyjnie kupiłam, chociaż kilka tytułów trafiło do mnie w inny sposób. Zainteresowani? Zapraszam na book haul, czyli lutowy stosik książkowy!
Etykiety:
Andy Weir,
book haul,
Brandon Sanderson,
David Mitchell,
Félix J. Palma,
Ian Tregillis,
Jodi Picoult,
Leszek Gnoiński,
stosik,
Susan Dennard,
Terry Pratchett
12 stycznia 2017
Book haul grudniowy, czyli ostatnie zakupy minionego roku
Nie narzekam na nadmiar wolnego czasu, więc z czytaniem idzie mi dość opornie, ale dalej kupuję tak dużo książek, że wystarczyłoby mi na kilka miesięcy. Ale to dobrze, przynajmniej zawsze mam co czytać, gdy próbuję znaleźć coś nowego, na co miałabym ochotę.
W stosie znalazły się książki, które kupiłam lub dostałam już na początku miesiąca oraz te, które kupiłam sobie w ostatnich dniach 2016 roku. Grudzień słynie z promocji przedświątecznych i z wyprzedaży na koniec roku, więc skorzystałam z okazji i po świętach zorganizowałam sobie jeszcze kilka prezentów. A co :)
28 listopada 2016
Book haul z niespodzianką
Zacznę od tego, że w ogóle nie planowałam tego stosu, a już na pewno nie planowałam zakupu tych wszystkich książek. Pewnie nikogo to jakoś szczególnie nie dziwi, bo większość z nas cierpi na syndrom maniakalnego kupowania książek, których nie miało w planach czytelniczych, ale ja zrobiłam jeszcze lepszy numer: pozwoliłam sobie na zakupy w ciemno.
Jak widać w stosie króluje MAG. Aż sześć książek z ośmiu zajmują pozycje tego wydawnictwa. Pozostałe dwie zostały wydane przez Fabrykę Słów. Book haul jest wynikiem jednorazowych zakupów w Świecie Książki, a żadna z tych książek nie kosztowała więcej jak 9,99 zł. W sumie za osiem książek zapłaciłam mniej niż 70 zł. I takie ceny to ja rozumiem!
24 października 2016
Book haul, czyli stosik uwielbienia dla Sandersona
Nie od dzisiaj przyznaję się do swojej miłości i uwielbienia dla światów i wyobraźni Brandona Sandersona. Owszem, jego postaci są dość oklepane i podobne do siebie nawzajem, ale magia plasuje się w czołówce najbardziej nietuzinkowych w literaturze fantasy.
Kupuję jego książki w ciemno i jeszcze tego nie pożałowałam.
31 maja 2012
Podwójny stos siódmy
Zupełnie nie mam czasu na czytanie dla przyjemności (co nie znaczy, że i tak tego nie robię), magisterka w powijakach (mam 13 stron i dwa tygodnie na napisanie pozostałych 67 stron), egzaminy dwa tygodnie przez sesją, prace zaliczeniowe na wczoraj, kolokwia - normalnie żyć, nie umierać - ale nie mogę odpuścić sobie przyjemności kupowania i wygrywania książek :)
A tak naprawdę to sesję mam właściwie za sobą - muszę jeszcze zdać ustnie jeden egzamin, zajęcia też skończyłam, więc pod tym względem robi się względny spokój. Dodatkowo dzisiaj w końcu ostatecznie się wyprowadzam, więc będę tylko kursować do Gdańska po wpisy i do promotora (to tylko 4,5h w jedną stronę...). Ale to takie miłe uczucie, gdy ma się świadomość, że w końcu wraca się na stałe do domu.
A tak naprawdę to sesję mam właściwie za sobą - muszę jeszcze zdać ustnie jeden egzamin, zajęcia też skończyłam, więc pod tym względem robi się względny spokój. Dodatkowo dzisiaj w końcu ostatecznie się wyprowadzam, więc będę tylko kursować do Gdańska po wpisy i do promotora (to tylko 4,5h w jedną stronę...). Ale to takie miłe uczucie, gdy ma się świadomość, że w końcu wraca się na stałe do domu.
Stos przedstawia książki zgromadzone na przestrzeni kwietnia i połowy maja, no i brakuje w nim kilku pozycji, które ruszyły w świat lub z niego nie wróciły.
31 marca 2012
Stos pod egidą UW zwany również dwustosem szóstym
Część z tych książek miałam w Gdańsku już w trakcie wrzucania poprzedniego stosu, część dotarła kilka dni po jego dodaniu, więc teraz potraktuję to zbiorczo i całościowo, jako że w końcu zwiozłam wszystko do Torunia.
Właściwie tylko połowa z prezentowanych książek została przeze mnie kupiona i nie jestem pewna, czy którąkolwiek kupiłam w marcu, więc uważam to za spory sukces - w tym miesiącu wygrałam walkę z nałogiem :D
2 lutego 2012
Stos nr 5
Cóż, tutaj powinna być recenzja takiej, siakiej lub owakiej książki, ewentualnie nowego wydania Nowej Fantastyki, ale sesja i brak weny zrobiły swoje (na szczęście dzisiaj się dowiedziałam, że wszystko zdałam. Nie wiem na jaką ocenę, ale prawdę powiedziawszy na piątym roku studiów mam to już głęboko w poważaniu - byle do przodu). Czytam, bo nie powiem, że tak nie jest, ale czuję tak obezwładniającą niemoc na samą myśl jakiegokolwiek wysiłku umysłowego, że efekty są doskonale widoczne. A właściwie brak tychże efektów. Nie próżnuję chyba wyłącznie w jednej dziedzinie i jest nią kupowanie książek (a obiecałam sobie...!), dlatego uznałam, że czas na dawno obiecany Fenrirowi stosik. Co prawda część zakupów została wysłana do Gdańska, a część jeszcze nie dotarła, więc stos będzie nieco okrojony, ale nie będę już dłużej przedłużała męczarni mojego ulubionego Wilczka.
2 stycznia 2012
Nowy Rok z nowym stosem
Zastanawiałam się przez chwilę jak rozpocząć Nowy Rok na blogu. Rozliczenie zeszłego roku? Nie... Jakoś nie jestem typem podliczającym wszystko i robiącym wielkie postanowienia na kolejny rok, więc ten pomysł odpadł w przedbiegach. Recenzja? Dlaczego nie, chociaż przydałaby się tutaj jakaś klasyka lub coś naprawdę niesamowitego na rozpoczęcie. Ostatecznie uznałam, że nie będę czekać, aż biedny listonosz przyniesie wszystkie zaległe książki (muszę mu kiedyś coś sprezentować za te wszystkie ciężary, którymi go obarczam...) i zacznę 2012 rok stosem oraz moją chlubą, o której więcej napiszę trochę niżej :)
9 grudnia 2011
Stos co najmniej wyjątkowy
Czas najwyższy, aby pochwalić się kolejnymi nabytkami książkowymi. Większość jest z początków listopada (niektóre zostały już nawet zrecenzowane), ale znalazł się też dzisiejszy, świeży nabytek :)
Idąc od góry stosu:
1. Królewska krew; Wieża elfów, Michael J. Sullivan - do recenzji od Prószyńskiego i S-ka. Recenzję można przeczytać tutaj.
2. Szaleństwo aniołów, Kate Griffin - podobnie jak kolejne dwa tomy - wygrana w konkursie na LubimyCzytac. Książka dotarła do mnie dopiero wczoraj, w przeciwieństwie do pozostałych części, które MAG wysłał wyjątkowo szybko.
3. Nocny burmistrz, Kate Griffin
4. Neonowy dwór, Kate Griffin
5. Z mgły zrodzony, Brandon Sanderson - ten autor stał się w tym roku moim szczególnym ulubieńcem i cały czas się zastanawiam, jakim cudem wcześniej nie natrafiłam na jego książki... Cała trylogia kupiona na Allegro.
6. Studnia wstąpienia, Brandon Sanderson
7. Bohater wieków, Brandon Sanderson
8. Zamek Lorda Valentine'a, Robert Silverberg - książka była w komplecie razem z trylogią Sandersona, więc na razie stoi na półce i czeka na lepsze czasy (np. 36-godzinną dobę).
17 października 2011
Stosisko nr 2
Przyszedł czas na kolejny książkowy stosik. Większości tych pozycji, o dziwo, nawet nie kupowałam, w dodatku liczę na to, że w najbliższych dniach pojawią się kolejne. Mimo wszystko nie zmienia to faktu, że dopadła mnie mania kupowania i jest to złe, bardzo ZŁE! Nie stać mnie na książki, które bym chciała mieć, ba!, nie mam nawet czasu, żeby je wszystkie przeczytać, a jednak włącza mi się okropne zbieractwo (bo przecież tak ładnie wyglądają na półce).
Ale jak wszystko dobrze pójdzie, to wkrótce będę miała dla Was niespodziankę (mam nadzieję, że już w ten czwartek).
Ale jak wszystko dobrze pójdzie, to wkrótce będę miała dla Was niespodziankę (mam nadzieję, że już w ten czwartek).
Subskrybuj:
Posty (Atom)













.jpg)
.jpg)
.jpg)


