Grunt to mieć urodziny w październiku, imieniny w listopadzie, a w grudniu liczyć na książkowe (lub planszówkowe) prezenty pod choinką ;) W tym roku również się nie zawiodłam i dostałam kilka upragnionych pozycji z mojej magicznej listy (wciąż się rozrasta zamiast się kurczyć... Też tak macie?). Tradycyjnie book haul został zdominowany przez fantastykę, chociaż znalazły się wyjątki i to całkiem przyjemne. Ale do rzeczy!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tarryn Fisher. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tarryn Fisher. Pokaż wszystkie posty
21 grudnia 2017
5 grudnia 2017
Podsumowanie miesiąca: listopad 2017
W listopadzie przeżywałam lekki kryzys i trudno mi było przeczytać więcej stron w jednym ciągu, mimo że książki, które czytałam, były naprawdę świetne. Bo o ile ten miesiąc nie obfitował jakoś szczególnie w lektury, to poza jednym wyjątkiem wszystkie były bardzo smakowite. Skończyło się też wyzwanie na Instagramie, o którym jeszcze napiszę trochę więcej.
22 listopada 2017
Mud vein. Ciemna strona, Tarryn Fisher
Do tej pory omijałam twórczość Tarryn Fisher szerokim łukiem, ponieważ wydawało mi się, że nie znajdę w niej nic dla siebie. Jakoś trudno mi było uwierzyć tym wszystkim pochwalnym recenzjom poprzednich książek. A jednak najnowsza powieść zdołała mnie skusić zarówno opisem, jak i niesamowitą okładką.
Mud vein. Ciemna strona to opowieść o zniszczonej przez życie pisarce, która zostaje porwana i umieszczona w domu na odludnej Alasce. Przez cały czas towarzyszy jej mężczyzna, z którym łączy ją wspólna przeszłość. Oboje szybko rozumieją, że stali się uczestnikami pokrętnej gry – żeby wygrać, Senna musi skonfrontować się ze swoją przeszłością i stawić jej czoło. Czy będzie w stanie to zrobić? Jakie sekrety skrywa przed światem?
Subskrybuj:
Posty (Atom)


