Krzysztof Bielecki jest znany z powodu swoich niekonwencjonalnych książek, a Sekretna mechanika rzeczywistości dobrze wpasowuje się w ten schemat (czy może raczej brak schematu). Tak naprawdę z trudem przychodzi mi odniesienie się do fabuły czy jakiegokolwiek elementu świata przedstawionego, bo to trochę tak, jakby tłumaczyło się na wpół zapomniany sen.
Główny bohater (bezimienny jak wszyscy w tej książce) jest pracownikiem korporacyjnym i zostaje poproszony przez swoją znajomą (nigdy nie została nazwana inaczej jak "moja znajoma") o opiekę nad kwiatami. Bardzo dziwnymi kwiatami. Kwiatami z innej rzeczywistości. W toku różnych niesamowitych wydarzeń, których znaczącym elementem są wspomniane przed chwilą rośliny znajomej, główny bohater dowiaduje się, że nastąpił błąd w mechanizmie rządzącym (wszech)światem, a jego zadanie polega na pomocy w naprawieniu usterek...
