14 października 2012

#31 Cyrk nocy

„Cyrk nocy” jest debiutancką powieścią amerykańskiej pisarki Erin Morgenstern. Autorka studiowała kierunki artystyczne, a na co dzień oprócz pisania, zajmuje się również malarstwem. Można więc powiedzieć, że książka jest swoistym odzwierciedleniem jej zainteresowań, jako że stworzyła między innymi własną talię kart do tarota, która idealnie pasowałaby do wykreowanego cyrku. 

Opowieść zaczyna się stosunkowo pospolicie – od przesyłki w postaci małej dziewczynki wysłanej do Czarodzieja Prospero. Córka (jak można się było spodziewać) stanowi dla mężczyzny szansę na podjęcie się kolejnego niebagatelnego wyzwania, zaczyna więc szkolić ją w sztuce magicznej w, nie ukrywajmy, dość brutalny sposób (nacinanie opuszków lub łamanie kończyn, by sprawdzić, czy dziewczynie uda się wyleczyć raczej nie należy do subtelnych metod naukowych). Jego konkurent przybiera zupełnie odmienną taktykę wyszukując „zawodnika” w sierocińcu i zamykając go w pomieszczeniu z dziesiątkami ksiąg i notatników. Rywalizacja polega bowiem na znalezieniu i wykształceniu lepszego iluzjonisty (tudzież magika), co ostatecznie ma rozstrzygnąć pojedynek.

No dobrze, a gdzie tu miejsce dla tego tajemniczego, tytułowego cyrku?

20 września 2012

Nowa Fantastyka 7/2012

W końcu nadszedł czas na nadrobienie kolejnych zaległości i mam nadzieję, że tym razem już nie będę miała takich przestojów i spokojnie zajmę się czytaniem i recenzowaniem.

Na pierwszy ogień likwidacji zaległości idzie lipcowy numer Nowej Fantastyki. Postanowiłam przyjąć nową taktykę, którą poniekąd wprowadziłam już w poprzednim numerze - opisywać tylko to, co szczególnie zwróciło moją uwagę, bo w przeciwnym wypadku cały post wygląda jak streszczenie, a nie recenzja. 

Lipcowy numer obfituje w artykuły o superbohaterach. Z powodu ówczesnej premiery filmowej największa uwaga skupia się oczywiście wokół Batmana. Jest więc tekst dotyczący ostatniej części trylogii o Mrocznym Rycerzu w reżyserii Christophera Nolana, jak również wywiad z Chuckiem Dixonem - twórcą postaci Bane'a - głównego przeciwnika "Nietoperza". Kolejny artykuł opowiada o historiach i przemianach Kobiety Kota, która ponownie doczekała się swojego miejsca u boku Batmana, chociaż w zupełnie innej stylizacji niż Michelle Pfeiffer lub Halle Berry. 

29 lipca 2012

Nowa Fantastyka 6/2012

Miałam ostatnio straszliwy przestój - brak czasu, nadmiar obowiązków, pisanie pracy magisterskiej, później obrona i egzamin magisterski (ale obroniłam się na 5!), później dwie ważne uroczystości, które musiałam zorganizować i tak jakoś wyszło, że z przerażeniem dotarło do mnie jak bardzo zalegam ze wszystkimi recenzjami. Do tego jutro wyjeżdżam na ponad dwa tygodnie, więc znów nie będę miała możliwości nic napisać (ani prawdopodobnie nic przeczytać), więc zaczyna to wyglądać co najmniej słabo. 
W związku z tym przedłużającym brakiem czasu, zaległe recenzje dwóch numerów Nowej Fantastyki będą bardzo wybiórcze - opiszę tylko te teksty, które wywarły na mnie większe wrażenie. Na pierwszy ogień oczywiście idzie numer czerwcowy (praktycznie sierpień, a ja piszę o czerwcowym numerze - jaki wstyd - przepraszam, panie Marcinie).

A żeby było śmieszniej nieco ponad 24 godziny temu minął rok odkąd założyłam bloga. I nie mam pojęcia kiedy ten czas mi minął... W połowie sierpnia postaram się to jakoś uczcić :)
----

Czerwcowy numer Nowej Fantastyki powstał pod egidą nowości filmowych. Pojawia się więc artykuł o Prometeuszu, Królewnie Śnieżce i Łowcy, jak również zainspirowany Facetami w Czerni 3 artykuł Piotra Mińskiego "Agenci paranoi". I to właśnie w tym tekście znalazłam coś, co mnie zainteresowało i zmusiło do przemyśleń. Autor tworzy przekrój przez kilka lat kinematografii pokazując jak zmieniały się trendy sieci spiskowych oraz ich agentów i uzmysławiając czytelnikowi, że wszystkie one mają swoje podłoże w historii tego kraju. 

Oprócz tego warto wspomnieć jeszcze o wywiadzie Marcina Zwierzchowskiego z Robertem M. Wegnerem, twórcą meekhańskiego cyklu, który wzbudza furorę wśród czytelników. Rozmowa porusza kilka ciekawych kwestii, jest swobodna oraz dowcipna, a co najważniejsze pokazuje podejście Wegnera do jego własnej twórczości. W końcu nie bez kozery wywiad opatrzono tytułem "Nie odpuszczam realiom".

29 czerwca 2012

#30 Uczta dusz

Tytuł: Uczta dusz
Autor: C.S. Friedman
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Rok wydania: 2012

Uczta dusz od pierwszych chwil zainteresowała mnie tytułem i opisem z tyłu okładki informującym, że magowie czerpią moc z ludzkich dusz, zabierając im w ten sposób życiową energię. Pomysł wykreowania tak niszczycielskiego świata wydał mi się godny uwagi, zwłaszcza z perspektywy kobiety, która za wszelką cenę próbowała dostać się do grona magów. Pewności dodały mi jeszcze słowa pana Marcina Zwierzchowskiego, który zachwalał twórczość C.S. Friedman. 

31 maja 2012

Podwójny stos siódmy

Zupełnie nie mam czasu na czytanie dla przyjemności (co nie znaczy, że i tak tego nie robię), magisterka w powijakach (mam 13 stron i dwa tygodnie na napisanie pozostałych 67 stron), egzaminy dwa tygodnie przez sesją, prace zaliczeniowe na wczoraj, kolokwia - normalnie żyć, nie umierać - ale nie mogę odpuścić sobie przyjemności kupowania i wygrywania książek :)

A tak naprawdę to sesję mam właściwie za sobą - muszę jeszcze zdać ustnie jeden egzamin, zajęcia też skończyłam, więc pod tym względem robi się względny spokój. Dodatkowo dzisiaj w końcu ostatecznie się wyprowadzam, więc będę tylko kursować do Gdańska po wpisy i do promotora (to tylko 4,5h w jedną stronę...). Ale to takie miłe uczucie, gdy ma się świadomość, że w końcu wraca się na stałe do domu.

Stos przedstawia książki zgromadzone na przestrzeni kwietnia i połowy maja, no i brakuje w nim kilku pozycji, które ruszyły w świat lub z niego nie wróciły.

29 maja 2012

Nowa Fantastyka 5/2012

Do napisania o tym numerze Nowej Fantastyki zbierałam się gorzej niż sójka za morze, aż w końcu z przerażeniem stwierdziłam, że jest koniec miesiąca. Nie pozostaje mi więc nic innego jak zebrać moje chaotyczne myśli i pokrótce opisać majowy numer, co łatwe nie będzie. Dlaczego? Ponieważ jest najlepszy ze wszystkich wydanych w 2012 roku. 

Jest to również pierwszy numer, który czytałam całkowicie niechronologicznie - sięgałam po ten artykuł, czy to opowiadanie, które aktualnie najbardziej mnie zaciekawiło lub zwróciło moją uwagę i bez cienia wątpliwości mogę stwierdzić, że przeczytałam majowy numer najszybciej ze wszystkich. 

22 maja 2012

Zostałam oTAGowana

Czasu brak, więc oczywiście zajmuję się nie tym, czym powinnam. Na ogół nie włączam się do tego typu akcji, ale tym razem mam ważny powód, który nazywa się magisterka (a właściwie wszechobecna niemoc związana z jej pisaniem). W związku z tym zainteresowani mogą przeczytać odpowiedzi na pytania zadane przez Magdę i Szarikow. Dziękuję za wyznaczenie mnie do tej zabawy ;-)

18 maja 2012

#29 Vlad Dracula

Tytuł: Vlad Dracula
Autor: Dariusz Domagalski
Wydawnictwo: Runa
Rok wydania: 2011

Wampiry... Czy istnieje osoba, która nie wie, czym są te istoty? Czy są ludzie, którzy nie zetknęli się z nimi w legendach, nie oglądali filmów lub nie czytali książek? Niesamowicie szybkie stworzenia nocy żywiące się krwią oraz posiadające moc zmieniania się w zwierzęta... Co prawda obecnie ten mroczny i niebezpieczny obraz został niefortunnie zastąpiony przez wszelkiego typu "sparklące" wampiry, jednak chyba każdy kto interesował się krwiopijcami musiał zetknąć się również z Draculą, czy chociażby Lestatem. Jakby nie patrzeć są klasykami i niebanalnymi przedstawicielami swojego gatunku. 

Należy jednak pamiętać, że to, że ktoś słyszał o Draculi, nie oznacza, że dokładnie zna jego historię. Ja (i przyznaję to bez bicia, choć z dość wysokim poziomem wstydu) na przykład nigdy nie czytałam książki Stokera, oglądałam jedynie film z genialną kreacją Garry'ego Oldmana. Uznałam, że czas najwyższy skierować się na właściwe tory, dlatego też sięgnęłam po książkę Dariusza Domagalskiego. W końcu nikt nie twierdził, że zacznę od konwencjonalnych powieści...