Z debiutami, a za taki uznaję książkę Katarzyny Wójcik Zanim zawieje wiatr, bywa różnie. Czasem okazują się strzałem w dziesiątkę, a innym razem to istna droga przez mękę. Osobiście lubię sięgać po takie książki, mimo że zdecydowanie częściej jestem rozczarowana niż zachwycona. Może to pewien rodzaj masochizmu, a może po prostu jednak siedzi we mnie mały optymistyczny chochlik i dźga starą pesymistkę pod żebra, prowokując do dania szansy komuś, kto dopiero zaczyna swoją pisarską karierę. Co prawda Katarzyna Wójcik ma już publikacje na swoim koncie, jednak to jest pierwsza pełnoprawna powieść jej autorstwa. Jak jej poszło? No cóż... Powiedziałabym, że szału nie ma.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zanim zawieje wiatr. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zanim zawieje wiatr. Pokaż wszystkie posty
23 września 2018
Zanim zawieje wiatr, Katarzyna Wójcik
Z debiutami, a za taki uznaję książkę Katarzyny Wójcik Zanim zawieje wiatr, bywa różnie. Czasem okazują się strzałem w dziesiątkę, a innym razem to istna droga przez mękę. Osobiście lubię sięgać po takie książki, mimo że zdecydowanie częściej jestem rozczarowana niż zachwycona. Może to pewien rodzaj masochizmu, a może po prostu jednak siedzi we mnie mały optymistyczny chochlik i dźga starą pesymistkę pod żebra, prowokując do dania szansy komuś, kto dopiero zaczyna swoją pisarską karierę. Co prawda Katarzyna Wójcik ma już publikacje na swoim koncie, jednak to jest pierwsza pełnoprawna powieść jej autorstwa. Jak jej poszło? No cóż... Powiedziałabym, że szału nie ma.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
