Chciałam trochę potrzymać Was w niepewności i napisać jakiś neutralny wstęp, ale co poradzę, że po prostu się zakochałam? Język cierni to książka, która zachwyca dosłownie wszystkim – okładką, wnętrzem i treścią. Zanim jeszcze rozpoczęłam lekturę, opowiadałam o niej innym osobom i jakoś nie chciałam się z nią rozstać. Zupełnie jakbym przewidziała, że musi być dobrze. Ba! Co tam dobrze. Rewelacyjnie!
„– Co ty możesz wiedzieć o ambicji? – żachnęła się.
Ale książę tylko mrugnął porozumiewawczo.
– Wiem, że powinno się ją trzymać w tajemnicy, a nie wykrzykiwać jak klątwę – odparł.”*

