Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki po angielsku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą książki po angielsku. Pokaż wszystkie posty

9 sierpnia 2017

Alcatraz kontra Bibliotekarze - Piasek Raszida, Brandon Sanderson

Wiecie, że po książki Brandona Sandersona sięgam w ciemno. Na ogół bez zastanowienia je kupuję i zawsze czerpię przyjemność z lektury. Tym razem jednak zachowywałam się wyjątkowo ostrożnie i dość długo krążyłam dookoła nowej na polskim rynku wydawniczym serii skierowanej do dzieci – Alcatraz kontra Bibliotekarze. Ostatecznie zdecydowałam się na przeczytanie Piasku Raszida w oryginale. I cieszę się, że nie zainwestowałam pieniędzy w wersję papierową...

Alcatraz Smedry jest sierotą i ciągle zmienia rodziny zastępcze. Nawet nie chodzi o to, że jest niegrzeczny czy wpada w złe towarzystwo, po prostu ciągle coś psuje. A to urwie klamkę, a to podpali firanki w kuchni... No każdemu się zdarza, prawda? W dniu trzynastych urodzin listonosz przynosi mu przesyłkę od rodziców, a w niej Alcatraz znajduje... worek piasku. Od dawna podejrzewał rodziców o spaczone poczucie humoru (no bo kto daje dziecku imię po jednym z najgorszych więzień na świecie?), ale to już jest przegięcie! Jakby tego było mało, następnego dnia zjawia się szalony staruszek, który twierdzi, że jest jego dziadkiem i ze zdumieniem stwierdza, że spóźnił się o jeden dzień na urodziny wnuka, a okropnie ważny Piasek Raszida gdzieś przepadł. W związku z tym Alcatraz musi go odzyskać. Ale gdzie szukać? Oczywiście, że w Bibliotece! Przecież to główna siedziba demonicznych Bibliotekarzy!

26 kwietnia 2017

Czytanie [ze słownikiem] - Wehikuł czasu, H.G. Wells

Czytanie [ze słownikiem] - Wehikuł czasu, H.G. Wells | Wiedźmowa głowologia

W naszym kręgu kulturowym bardzo popularny jest motyw podróży w czasie. Większość osób zapewne słyszała o maszynie czasu, jednak zdecydowanie mniejszy odsetek ludzi zna powieść napisaną pod koniec XIX wieku przez H.G. Wellsa.

The Time Machine (Wehikuł czasu) to historia Podróżnika w Czasie, który skonstruował specjalny wehikuł i przeniósł się w przyszłość, aby sprawdzić, jak będzie wyglądał świat w odległym 802 701 roku. Na miejscu okazuje się, że ludzkość wyewoluowała w dwa zupełnie różne gatunki - beztroskich Elojów spędzających cały czas na zabawie oraz brutalnych Morloków, którzy rozwinęli umiejętności technologiczne.

9 stycznia 2017

Czarnoksiężnik z krainy Oz: Dorotka największym złem?

Czarnoksiężnik z krainy Oz: Dorotka największym złem? | Wiedźmowa głowologia
Dlaczego dorosły człowiek sięga po książki dla dzieci? Na ogół dlatego, że ma do nich sentyment, chce je sobie odnowić lub nigdy wcześniej ich nie czytał, a uważa, że powinien. W grudniu sięgnęłam po The Wonderful Wizard of Oz autorstwa Lymana Franka Bauma. Książkę dostałam od wydawnictwa [ze słownikiem], które oferuje angielską klasykę z trzema słownikami, dzięki czemu czytanie w oryginale staje się bardzo proste i przyjemne. Więcej na ten temat możecie przeczytać w poście o tym jak zaczęłam czytać książki po angielsku.

Czarnoksiężnika z Krainy Oz czytałam kilkukrotnie, ale ostatni raz pewnie w wieku 9 lat. W związku z tym można powiedzieć, że musiałam zestawić swoje wrażenia z wczesnego dzieciństwa z odbiorem dorosłej kobiety. Podobne rozbieżności w poglądach i odczuciach miałam przy okazji czytania Małego Księcia, jednak tutaj jestem w prawdziwym szoku... Zupełnie nie pamiętałam niektórych scen i aż się zastanawiam, czy to możliwe, żebym w dzieciństwie czytała ocenzurowaną wersję. Serio!

17 grudnia 2016

Jak zaczęłam czytać książki po angielsku? Wydawnictwo [ze słownikiem]

Jak zaczęłam czytać książki po angielsku? Wydawnictwo [ze słownikiem] | Wiedźmowa głowologia
Przyznaję bez bicia - w przeszłości robiłam kilka podejść do książek w języku angielskim, jednak na ogół moje ambicje umierały pod kilku, maksymalnie kilkunastu stronach. Jestem typem osoby, która musi znać dokładny polski odpowiednik każdego angielskiego słowa, którego nie jest pewna. Inaczej nie mogę się skupić, czuję niedosyt i generalnie nie daje mi to spokoju. Jakoś nie umiem przejść nad tym do porządku dziennego i tyle. W związku z tym moje czytanie opierało się na ciągłym szukaniu słów w słowniku i zastanawianiu się nad kontekstem przeczytanych zdań... Zanim przeczytałam jedno zdanie już zapominałam, o co w nim chodziło, o poprzednich nie wspominając. M-A-S-A-K-R-A. 

Za książki w oryginale zabrałam się jakieś dwa lata temu (chociaż ciężko tu mówić o "zabrałam", skoro przeczytałam raptem kilka pozycji) i to wyłącznie dlatego, że koleżanka podpowiedziała mi, że na Kindle'u nie muszę się męczyć z angielsko-angielskim słownikiem (z którego i tak nigdy nie korzystałam, bo wszystkie poprzednie podejścia miałam "papierowe"), ponieważ mogę sobie zainstalować angielsko-polski słownik. To był PRZEŁOM.