Lubię książki podróżnicze i chociaż mam już swoich faworytów, to zawsze chętnie sięgam po „nowe nazwiska”, bo liczę na kolejne spektakularne odkrycie pokroju Tomka Michniewicza. Tym razem zapowiadało się istne szaleństwo, w końcu Jacek Pałkiewicz to podróżnik, specjalista od technik przetrwania i człowiek, który przeszedł kurs dla astronautów. Myślę sobie: „Wow! Taki polski Bear Grylls! Będzie się działo. Koniecznie muszę przeczytać Pasję życia”. Jakby to delikatnie... Przeliczyłam się.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróże. Pokaż wszystkie posty
30 lipca 2018
Pasja życia, Jacek Pałkiewicz
Lubię książki podróżnicze i chociaż mam już swoich faworytów, to zawsze chętnie sięgam po „nowe nazwiska”, bo liczę na kolejne spektakularne odkrycie pokroju Tomka Michniewicza. Tym razem zapowiadało się istne szaleństwo, w końcu Jacek Pałkiewicz to podróżnik, specjalista od technik przetrwania i człowiek, który przeszedł kurs dla astronautów. Myślę sobie: „Wow! Taki polski Bear Grylls! Będzie się działo. Koniecznie muszę przeczytać Pasję życia”. Jakby to delikatnie... Przeliczyłam się.
19 stycznia 2017
Cisza, Stefan Czerniecki
Lubię książki podróżnicze. Sama raczej nie jestem typem podróżnika, który biegałby z plecakiem po dżunglach Amazonki lub usychał z pragnienia na środku Sahary, ale lubię czytać o przeżyciach innych ludzi. Szczególnie cenię sobie aspekty międzykulturowe, próbę przybliżenia innego spojrzenia na świat i pokazanie, że inne nie znaczy gorsze. Inne po prostu jest inne.
Mam swoich ulubieńców wśród pisarzy-podróżników (lub podróżników-pisarzy, bo to w sumie nie jest to samo), a jeśli ich nie znacie, to koniecznie przeczytajcie post o książkach podróżniczych, które zrobiły na mnie największe wrażenie. Wtedy to, co tutaj napiszę, może nabrać więcej sensu. Dlaczego? Już spieszę z wyjaśnieniami.
Postanowiłam przeczytać książkę autora, z którym nie miałam wcześniej styczności. Koleżanka wspominała o doskonałym Czekając na Duida Stefana Czernieckiego, ale akurat wpadła mi w ręce Cisza, więc uznałam, że to początek równie dobry jak każdy inny. W tej chwili już nie jestem tego taka pewna...
10 czerwca 2016
Gojka wśród Żydów: czy można oswoić Izrael?
Zastanawiałeś się kiedyś, co tak naprawdę wiesz o Żydach? Takich prawdziwych, z krwi i kości, a nie tych, o których słyszałeś na lekcji historii ani tych, którzy pojawiają się w dowcipach? Czy widziałeś kiedyś Żyda? Rozmawiałeś z nim? Być może tak, pytanie, czy zdawałeś sobie sprawę z faktu, że to Żyd. Ela Sidi udowodniła mi i zapewne wielu innym czytelnikom, że nie mamy zielonego pojęcia o Żydach. Tak samo jak oni patrzą na nas przez pryzmat Auschwitz i prześladowań, tak my patrzymy na nich w mylny, ograniczony sposób, a potem dziwimy się, gdy przypadkiem okazuje się, że nasze wzajemne przekonania są błędne.
Żydzi zawsze kojarzyli mi się ze Spielbergiem i Hollywood, jednak zdaję sobie sprawę, że moje podejście nie jest zbyt popularne i znacznie częściej można się spotkać z wizją Żyda z pejsami, który żyje skromnie, koszernie i przestrzega szabatu*. Gdy zaczęłam czytać Izreael oswojony autorstwa Eli Sidi, Polki, od ponad dwudziestu lat mieszkającej w Izraelu, praktycznie wszystkie moje przekonania legły w gruzach.
29 maja 2016
Książki podróżnicze, które zrobiły na mnie największe wrażenie
Jestem w trakcie czytania Izraela oswojonego i naszło mnie, żeby opowiedzieć Wam, jakie książki podróżnicze oraz którzy podróżnicy-pisarze zrobili na mnie największe wrażenie. Nie będzie to pewnie lista szczególnie odkrywcza, ponieważ pojawią się na niej bardzo znane nazwiska, jednak dzięki tym osobom mogłam poznać kawałek świata, do którego zapewne nigdy nie zawitam osobiście.
Kolejność jest całkowicie przypadkowa, ponieważ nie byłabym w stanie ustawić żadnego podróżnika wyżej od innego. Są różni, mają inne style, na co innego zwracają uwagę i wszyscy są dla mnie tak samo istotni.
1 sierpnia 2011
#2 Gringo wśród dzikich plemion
Autor: Wojciech Cejrowski
Wydawnictwo: Poznaj świat
Rok wydania: 2006
Wojciecha Cejrowskiego znają chyba wszyscy i wątpię, żeby ktokolwiek przeszedł obok niego obojętnie. Nie tylko ze względu na hawajską koszulę, krótkie spodenki i bose stopy, które są niejako jego znakiem rozpoznawczym (powiedziałabym nawet, że to jego najmniejszy "problem"). Jest to człowiek kontrowersyjny, niejednokrotnie uszczypliwy, o bardzo ciętym języku, który notabene kilkukrotnie uratował mu życie i bardzo mocno określonych poglądach. Co więcej - nie boi się o nich mówić.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




