Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyzwanie czytelnicze 2017. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyzwanie czytelnicze 2017. Pokaż wszystkie posty

3 czerwca 2017

Stalowe Serce, Brandon Sanderson

Wiedźmowa głowologia, recenzje książek fantastycznych, fantastyka, wydawnictwo Zysk i S-ka

Brandona Sandersona właściwie nie trzeba przedstawiać. Chyba każdy miłośnik fantastyki słyszał to nazwisko i zna przynajmniej jedną książkę z jego dorobku. Jednak trylogia, którą rozpoczyna Stalowe Serce znajduje się trochę na uboczu twórczości pisarza. Wydaje mi się, że "problemem" jest wydawnictwo Zysk i S-ka, które zupełnie nie kojarzy się z Sandersonem, zwłaszcza odkąd MAG wznowił jego powieści w ujednoliconej szacie graficznej. Tym bardziej zachęcam do zapoznania się z moją opinią na temat tej książki.

2 marca 2017

Wyzwanie czytelnicze 2017 | kategoria: liczba

Wyzwanie czytelnicze 2017 | kategoria: liczba | Wiedźmowa głowologia

Marzec przynosi nam nową kategorię w Wyzwaniu czytelniczym, do którego wciąż serdecznie zapraszam. Przypominam też, że moje comiesięczne zestawienia mają za zadanie pomóc tym uczestnikom, którzy nie mają pomysłu na książkę w danej kategorii. To, czy w marcu przeczytacie pięć książek z innych kategorii, jedną z kategorii Liczba, czy w ogóle nie przeczytacie żadnej książki, nie ma znaczenia. Ważne, żebyście się dobrze bawili i czuli usatysfakcjonowani :)

Tradycyjnie uzupełniłam w zakładce wyzwania kategorię Liczba, więc jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości, co do wyboru, to zapraszam. Może coś Was natchnie. A tymczasem szczególnie zachęcam do zapoznania się z poniższymi propozycjami.

20 lutego 2017

Miasto ślepców. Czy wszyscy jesteśmy ślepcami?

Miasto ślepców: zezwierzęcenie rasy ludzkiej | Wiedźmowa głowologia
Miasto ślepców autorstwa José Saramago jest książką wpisaną na listę 100 książek, które należy przeczytać według BBC WP*. Nie jestem jakąś wielką maniaczką tej listy i nie sądzę, żebym kiedykolwiek przeczytała wszystkie proponowane książki, ale przyznaję, że Miasto ślepców kusiło mnie już od jakiegoś czasu. Problem polega na tym, że ciągle o nim zapominałam. Na szczęście co jakiś czas przeglądam różne spisy, mając nadzieję, że może tym razem coś mnie zaintryguje lub zrobi coś szalonego, np. rzuci się, krzycząc: "Przeczytaj właśnie mnie!". I tak właśnie zrobiła książka Saramago. Tym razem nie mogłam jej odmówić.

Historia wydaje się być bardzo prosta: anonimowe miasto opanowuje dziwna choroba - ludzie bez ostrzeżenia tracą wzrok. Jednak zamiast powszechnie kojarzonej ze ślepotą ciemności, ci widzą jasność - wszechogarniającą biel. Aż strach pomyśleć co się stanie, gdy oślepnie kierowca autobusu, operujący lekarz czy osoba odpowiedzialna za kontrolę lotów. Rząd stara się stanąć na wysokości zadania i odizolowuje ślepców oraz wprowadza kwarantannę dla osób, które się z nimi stykały, aby zapewnić bezpieczeństwo pozostałym mieszkańcom miasta, ale czy to wystarczy?

4 lutego 2017

Wyzwanie czytelnicze 2017 | Kategoria: miejsce

Wyzwanie czytelnicze 2017 | Kategoria: miejsce | Wiedźmowa głowologia

Pierwszy miesiąc 2017 roku za nami, a Wy szalejecie z realizacją wyzwania. Jesteście super! Bardzo Wam dziękuję za tak duże zaangażowanie i ciągłe zachęcanie innych osób :)

Na stronie wyzwania pojawiła się zakładka Miejsce, gdzie możecie poszukać inspiracji do czytania lub zaproponować dodatkowe tytuły, żeby ułatwić (albo utrudnić :) ) wybór innym uczestnikom zabawy.

Chciałabym zwrócić szczególną uwagę na kilka tytułów.

17 stycznia 2017

Czarny Pryzmat: o magii w kolorach tęczy

W nowy rok weszłam z Czarnym Pryzmatem Brenta Weeksa i prawdę powiedziawszy nie jestem w stanie prześledzić drogi, jaką poszły moje myśli, decydując się na tę lekturę. To znaczy znam ostateczny powód, a jest nim kolor w tytule, ale zabijcie, nie wiem, dlaczego ta seria znalazła się na mojej prywatnej liście "do przeczytania". Z pewnością czytałam sporo pochlebnych opinii o Weeksie, ale o jego drugiej serii, której dziwnym trafem nie mam na liście. O istnieniu tej, którą otwiera Czarny Pryzmat, nie miałam pojęcia. Co gorsza, jak zobaczyłam okładkę, to nie wiedziałam co to w ogóle jest i skąd się wzięło. A gdy skończyłam czytać i dotarło do mnie, że to nie jest zamknięta seria... No cóż... Parafrazując puentę popularnego jakiś czas temu dowcipu: "Nie wiem, Wiedźma, nie wiem...". Naprawdę nie wiem, skąd wzięła mi się ta książka. Ale skoro już przeczytałam, to chyba warto napisać coś więcej, prawda?

Gavin Guile jest Pryzmatem, czyli tytularnym cesarzem i przywódcą religijnym, a w praktyce największym magiem w Chromerii. Najchętniej robiłby, co mu się żywnie podoba, ale niestety wszędzie łażą za nim Czarnogwardziści (wyborowe wojsko), a Biel stara się pociągać za wszystkie sznurki i tak naprawdę to ona rządzi krajem. Oznacza to jedynie tyle, że Gavin wiecznie wymyka się żołnierzom, żeby zajmować swoimi sprawami, co ostatnio oznacza zweryfikowanie, czy faktycznie posiada syna z nieprawego łoża i może ewentualnie wywołanie jakiejś wojny... Bo czemu by nie? W końcu jest Pryzmatem, prawda? 

2 stycznia 2017

Wyzwanie czytelnicze 2017 | Kategoria: kolor

Wyzwanie czytelnicze 2017 | Kategoria: kolor | Wiedźmowa głowologia

Czas zacząć wyzwanie czytelnicze 2017! Niezmiernie się cieszę z tak dużego odzewu. Blisko 30 osób zadeklarowało udział, kilka wciąż się waha, a ile osób po prostu zrealizuje wyzwanie, nic nikomu nie mówiąc, to zupełnie inna kwestia. Już teraz bardzo Wam dziękuję!

Tego typu posty będą pojawiać się na początku każdego miesiąca. Zaproponuję kilka książek do wybranej kategorii, dodając ich opisy z czwartej strony okładki, a wszystkie propozycje, które znalazłam lub które wymienili blogerzy, zostaną wypisane na podstronie wyzwania, więc warto tam zaglądać, nawet jeśli kategoria nie została jeszcze przeze mnie omówiona.

19 grudnia 2016

Wyzwanie czytelnicze 2017

Wyzwanie czytelnicze 2017 | Wiedźmowa głowologia




Zapraszam na nową odsłonę wyzwania!
Wyzwanie czytelnicze 2018!

Co prawda do 2017 roku zostały jeszcze prawie dwa tygodnie, jednak uznałam, że to najlepszy moment, aby pokazać Wam moje wyzwanie czytelnicze 2017 i zaprosić do wspólnej zabawy.

Generalnie nie przepadam za wyzwaniami czytelniczymi, ponieważ mam poczucie, że "muszę" coś przeczytać, a nie "mogę". Zastanawiałam się nad tym przez dłuższy czas i uznałam, że w końcu znam powód takiego podejścia. Jak już się czegoś podejmuję, to chciałabym to zrobić porządnie od A do Z, a w wyzwaniach czytelniczych bardzo często zniechęcają mnie pozycje w stylu "powieść romantyczna", a nawet "powieść wydana w roku Twoich narodzin". W bardzo dużym stopniu determinują, co należy czytać, często nawet nakłaniając do sięgnięcia po gatunek, którego zwyczajnie nie lubię. I może po prostu ja tak trafiałam, ale miałam wrażenie, że bardzo często w wyzwaniach czytelniczych pomija się fantastykę. Oprócz tego irytowało mnie też, że jest bardzo dużo zadań, czasem 30, a nawet 52. Nie chcę, aby lista przejęła całe moje życie czytelnicze! Więcej czasu poświęcę na szukanie niż czytanie...