Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wojciech Jagielski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wojciech Jagielski. Pokaż wszystkie posty

16 czerwca 2018

2 rocznica reaktywacji bloga + czytelnicze podsumowanie miesiąca – maj 2018

Wiedźmowa głowologia, recenzje książek, Richard Phillips, Wojciech Jagielski, Natalie C. Anderson, Tim Peake, Antoni Ferdynand Ossendowski

Nie ma to jak ponad półmiesięczna obsuwa związana ze wszystkimi możliwymi rzeczami, prawda? Znów zasypało mnie robotą, przez którą już później nie mogłam patrzeć na komputer, więc przyznaję, że blog przeżył drobny kryzys egzystencjalny, ale wierzę, że problem został zażegnany i teraz będzie już wszystko w porządku. Ze względu na to opóźnienie wszystkie ostatnie „atrakcje” podrzucę Wam w jednym poście. Na początku krótkie podsumowanie 2 rocznicy reaktywacji bloga, a później czytelnicze podsumowanie maja – przeczytane książki oraz wyzwania czytelnicze.

16 maja 2018

Na wschód od zachodu, Wojciech Jagielski

Wiedźmowa głowologia, recenzje książek, reportaż, literatura faktu, wydawnictwo Znak

Są książki, o których trudno cokolwiek napisać i niestety Na wschód od zachodu autorstwa Wojciecha Jagielskiego jest jedną z takich książek. O ile zamysł książki jest fascynujący, o tyle później pojawiają się schody. Przynajmniej dla Człowieka Zachodu, którym z całą pewnością jestem.

Główna część książki skupia się wokół lat 60, kiedy to hipisi masowo podróżowali do Indii, w których upatrywali krainę mlekiem i miodem płynącą. Uznali, że to miejsce wypełnione pokojem, miłością i duchowością, gdzie każdy może być sobą bez żadnych zahamowań i potrzeb. Chcieli pobierać nauki u lokalnych guru lub upalać się trawką, spać na plaży i wieść niezobowiązujące życie wagabundów. W ogóle nie dostrzegali, że Indie trawią wewnętrzne i zewnętrzne konflikty, a rzeczony spokój jest możliwy jedynie wtedy, gdy ignorancja nie pozwala dostrzec prawdy. No ale przecież ich raj z pewnością nie jest jak pedantyczny, zapracowany Zachód goniący za pieniędzmi, czasem i władzą, wojny nie imają się tego miejsca, a podziały kastowe nie istnieją, prawda?