3 stycznia 2017

Czytelnicze podsumowanie 2016 roku

Czytelnicze podsumowanie 2016 roku | Wiedźmowa głowologia
Czas na podsumowanie minionego roku. Jak pewnie część z Was pamięta, założyłam tego bloga kilka lat temu, potem go porzuciłam na kilka kolejnych lat, by pod koniec maja znów zacząć pisać. Niezwykle cieszę się z decyzji o powrocie i czuję, że wciąż mam bardzo dużą motywację do prowadzenia tego bloga. Mam też kilka planów i pomysłów na rozbudowanie "mojego kawałka Internetu", ale przecież nie o tym powinnam pisać przy podsumowaniu 2016 roku, więc na razie szczegóły pozostaną tajemnicą :)

2 stycznia 2017

Wyzwanie czytelnicze 2017 | Kategoria: kolor

Wyzwanie czytelnicze 2017 | Kategoria: kolor | Wiedźmowa głowologia

Czas zacząć wyzwanie czytelnicze 2017! Niezmiernie się cieszę z tak dużego odzewu. Blisko 30 osób zadeklarowało udział, kilka wciąż się waha, a ile osób po prostu zrealizuje wyzwanie, nic nikomu nie mówiąc, to zupełnie inna kwestia. Już teraz bardzo Wam dziękuję!

Tego typu posty będą pojawiać się na początku każdego miesiąca. Zaproponuję kilka książek do wybranej kategorii, dodając ich opisy z czwartej strony okładki, a wszystkie propozycje, które znalazłam lub które wymienili blogerzy, zostaną wypisane na podstronie wyzwania, więc warto tam zaglądać, nawet jeśli kategoria nie została jeszcze przeze mnie omówiona.

31 grudnia 2016

Podsumowanie grudnia 2016 i życzenia noworoczne

Podsumowanie grudnia 2016 i życzenia noworoczne | Wiedźmowa głowologia

Większość osób przygotowuje w tej chwili roczne zestawienia, jednak ja uznałam, że podsumowanie całego roku powinno się pojawić dopiero po jego zakończeniu, więc na razie opiszę jedynie moje grudniowe "podboje". W sumie działo się wyjątkowo dużo i mimo że wciąż nie nadrobiłam listopadowych(!) recenzji, a w tym miesiącu też przybyło kilka nowych książek, to nie mogę uznać tego okresu za zmarnowany. Zaproponowałam Wam TAG lekturowy oraz Wyzwanie czytelnicze 2017 i obie zabawy szybko podchwyciliście, co mnie bardzo cieszy. Jestem pełna optymizmu na nadchodzący rok!

27 grudnia 2016

Buntowniczka z kasą... i nazwiskiem

Buntowniczka z kasą... i nazwiskiem | Wiedźmowa głowologia
Może pamiętacie, że jakiś czas temu zrobiłam dość niekontrolowane zakupy w Świecie Książki, czego wynikiem był między innymi zakup Buntowniczki. Wiecie też, że przeczytałam ją w listopadzie, a teraz, cały czas będąc na etapie nadrabiania zaległości, chciałabym Wam przybliżyć tę powieść. 

Mike Shepherd napisał typową space operę, czyli przygodową sagę rodzinną rozgrywającą się w kosmosie. Buntowniczka przedstawia historię Kris Longknife, podporucznik marynarki Wspólnoty, córki premiera jednej z ważniejszych planet oraz prawnuczki kilku słynnych "cholernych Longknife'ów". Wbrew obiekcjom matki, próbującej zrobić z córki damę i wydać ją dobrze za mąż, Kris ucieka do wojska, gdzie sama chce "zarobić" na szacunek. Niestety z takim nazwiskiem nie jest to łatwe. Nie pomaga też fakt, że Kris niby nie chce korzystać z dobrodziejstw pochodzenia, ale gdy przychodzi co do czego, okazuje się takim samym Longknifem jak reszta rodziny.

24 grudnia 2016

Wesołych Świąt!

Wesołych Świąt! | Wiedźmowa głowologia

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia 
życzę Wam wszystkiego, co najlepsze! 
Nastrojowych i spokojnych świąt, 
pachnącej choinki, 
pysznych pierników i odpoczynku. 

No i może jakiejś książki pod choinką :)


I jeszcze krótka sesja zdjęciowa:

19 grudnia 2016

Wyzwanie czytelnicze 2017

Wyzwanie czytelnicze 2017 | Wiedźmowa głowologia




Zapraszam na nową odsłonę wyzwania!
Wyzwanie czytelnicze 2018!

Co prawda do 2017 roku zostały jeszcze prawie dwa tygodnie, jednak uznałam, że to najlepszy moment, aby pokazać Wam moje wyzwanie czytelnicze 2017 i zaprosić do wspólnej zabawy.

Generalnie nie przepadam za wyzwaniami czytelniczymi, ponieważ mam poczucie, że "muszę" coś przeczytać, a nie "mogę". Zastanawiałam się nad tym przez dłuższy czas i uznałam, że w końcu znam powód takiego podejścia. Jak już się czegoś podejmuję, to chciałabym to zrobić porządnie od A do Z, a w wyzwaniach czytelniczych bardzo często zniechęcają mnie pozycje w stylu "powieść romantyczna", a nawet "powieść wydana w roku Twoich narodzin". W bardzo dużym stopniu determinują, co należy czytać, często nawet nakłaniając do sięgnięcia po gatunek, którego zwyczajnie nie lubię. I może po prostu ja tak trafiałam, ale miałam wrażenie, że bardzo często w wyzwaniach czytelniczych pomija się fantastykę. Oprócz tego irytowało mnie też, że jest bardzo dużo zadań, czasem 30, a nawet 52. Nie chcę, aby lista przejęła całe moje życie czytelnicze! Więcej czasu poświęcę na szukanie niż czytanie...

17 grudnia 2016

Jak zaczęłam czytać książki po angielsku? Wydawnictwo [ze słownikiem]

Jak zaczęłam czytać książki po angielsku? Wydawnictwo [ze słownikiem] | Wiedźmowa głowologia
Przyznaję bez bicia - w przeszłości robiłam kilka podejść do książek w języku angielskim, jednak na ogół moje ambicje umierały pod kilku, maksymalnie kilkunastu stronach. Jestem typem osoby, która musi znać dokładny polski odpowiednik każdego angielskiego słowa, którego nie jest pewna. Inaczej nie mogę się skupić, czuję niedosyt i generalnie nie daje mi to spokoju. Jakoś nie umiem przejść nad tym do porządku dziennego i tyle. W związku z tym moje czytanie opierało się na ciągłym szukaniu słów w słowniku i zastanawianiu się nad kontekstem przeczytanych zdań... Zanim przeczytałam jedno zdanie już zapominałam, o co w nim chodziło, o poprzednich nie wspominając. M-A-S-A-K-R-A. 

Za książki w oryginale zabrałam się jakieś dwa lata temu (chociaż ciężko tu mówić o "zabrałam", skoro przeczytałam raptem kilka pozycji) i to wyłącznie dlatego, że koleżanka podpowiedziała mi, że na Kindle'u nie muszę się męczyć z angielsko-angielskim słownikiem (z którego i tak nigdy nie korzystałam, bo wszystkie poprzednie podejścia miałam "papierowe"), ponieważ mogę sobie zainstalować angielsko-polski słownik. To był PRZEŁOM.

15 grudnia 2016

Dziewczyna z pociągu: alkoholiczka na tropie mordercy

Dzisiaj na afiszu wylądowała (w końcu) Dziewczyna z pociągu autorstwa Pauli Hawkins. Będzie krótko, zwięźle i na temat.

Długo nie wiedziałam, jak się zabrać za tę recenzję, bo ciężko mi napisać o tej książce cokolwiek sensownego. Właściwie przeczytałam ją pod wpływem impulsu, ponieważ w ogóle nie zamierzałam "mierzyć się" ze znakomitym thrillerem, jak to określił Stephen King. No ale skoro książka i tak pojawiła się w domu, a ja akurat skończyłam czytać Front burzowy (rany, ale zaległości! Wstyd, Wiedźma, wstyd!), no to czemu by nie zrobić sobie przerwy od fantastyki? Tym bardziej, że rzadko sięgam po ten gatunek literacki.

Dziewczyna z pociągu to thriller psychologiczny, przynajmniej z nazwy. W praktyce "psychologia" sprowadza się do dziur w mózgu głównej bohaterki wywołanych nadmierną ilością spożytego alkoholu oraz fobii i stanów lękowych kolejnych dwóch narratorek powieści.