23 czerwca 2017

Motywy słowiańskie w literaturze fantastycznej

W mitologii słowiańskiej okres przesilenia letniego jest bardzo istotny - według legend to właśnie podczas Nocy Kupały kwitnie magiczny kwiat paproci. I właśnie dlatego wspólnie z Kasią z Kącika z Książką wybrałyśmy ten moment na stworzenie listy książek fantastycznych, w których wykorzystano motywy słowiańskie. Zapraszam do zapoznania się z naszymi zestawieniami. 


Wiedźmin, Andrzej Sapkowski

19 czerwca 2017

Szeptucha, Katarzyna Berenika Miszczuk

Wiedźmowa głowologia, recenzje książek fantastycznych, fantastyka, mitologia słowiańska, wydawnictwo WAB
Pamiętacie, jak przy okazji recenzji Mitologii nordyckiej Neila Gaimana wspominałam, że wszędzie pojawia się mitologia grecka, a nordycka dopiero od kilku lat zrobiła się bardzo popularna? No a co mamy powiedzieć o naszej słowiańskiej mitologii, która przez nas samych jest traktowana po macoszemu i większość osób w ogóle nie ma o niej zielonego pojęcia? Nie wiem jak Wy, ale ja o wierzeniach Słowian wiem niewiele i moja wiedza ogranicza się np. do tego, że Światowid (a właściwie Świętowit, prawda?) miał cztery twarze. Słabo. Częściowo właśnie z tego powodu uznałam, że warto zapoznać się z Szeptuchą autorstwa Katarzyny Bereniki Miszczuk.

Wyobraźcie sobie świat, w którym Mieszko I nie przyjął chrztu i Polska pozostała wierna słowiańskim bóstwom oraz tradycjom. W XXI wieku wciąż jesteśmy monarchią i to całkiem nieźle radzącą sobie na świecie, a wszystkie nowoczesne osiągnięcia są połączone ze słowiańską duszą. Gosława Brzózka jest absolwentką medycyny, jednak żeby otrzymać dyplom, najpierw musi odbyć roczne praktyki u szeptuchy, czyli odpowiednika wiejskiej znachorki. Jako typowy mieszczuch dziewczyna ma straszne problemy, gdy tylko przenosi się do rodzinnej wsi swojej mamy niedaleko Kielc. Walczy z kleszczami, brudną ziemią, brakiem zasięgu i lasem, a co jakiś czas w tej nierównej wojnie towarzyszy jej przystojny Mieszko - uczeń lokalnego żercy. Gosia, jak przystało na młodą, wykształconą kobietę, nie wierzy w te wszystkie bajdurzenia o księżycowych kamieniach, rusałkach, a już na pewno nie wierzy w bogów. Jest jeden problem: nikt nie powiedział, że oni w nią nie wierzą...

16 czerwca 2017

Ogłoszenie wyników konkursu

Wiedźmowa głowologia, recenzje książek, konkurs


Zepsuł mi się laptop i obecnie korzystam ze starego notebooka taty, więc nic tu nie mam (zwłaszcza programów graficznych, na szczęście istnieje Canva). Sprzęt jest tak "przeterminowany", że niewiele rzeczy jeszcze by na nim ruszyło, dlatego byłam zmuszona zmienić trochę formę ogłaszania wyników. Przypisałam Wam numerki, co zapewne część z Was zdążyła już zauważyć, a nagrodę zdobędzie osoba, której numer zostanie wylosowany przez "maszynę losującą".

Nie przedłużam, bo i tak nie będzie to atrakcyjnie wyglądać. Zwycięzcą zostaje...

14 czerwca 2017

The Call. Wezwanie, Peadar Ó Guilín

Wiedźmowa głowologia, fantastyka, young adult, wydawnictwo Czwarta Strona
Nie byłam przekonana, czy powinnam pisać recenzję książki The Call. Wezwanie*, ponieważ nie potrafię jednoznacznie i logicznie się o niej wypowiedzieć. Później uznałam jednak, że to też może okazać się całkiem cenną wiedzą dla osób zainteresowanych pozycją, więc postaram się jak najprecyzyjniej przedstawić odczucia po tej lekturze.

Akcja rozgrywa się w Irlandii, która nagle, z godziny na godzinę, została odcięta od reszty świata. Tego dnia rozpoczęły się Wezwania, podczas których nastolatkowie przenoszą się na 3 minuty i 4 sekundy do Szaroziemi, czyli ponurej krainy zamieszkiwanej przez Sidhe. W tym miejscu czas płynie inaczej, więc dzieci muszą przetrwać w okrutnym świecie cały dzień, unikając złapania przez elfy oraz pułapek zastawionych przez florę i faunę Szaroziemi. Najbardziej oczywistym rozwiązaniem jest ucieczka przed pościgiem, co stanowi ogromny problem dla Nessy, dziewczyny z nogami powykręcanymi przez polio. Czy poradzi sobie podczas Wezwania? A może polegnie już na etapie treningów w szkole przetrwania? 

12 czerwca 2017

Tu byłem. Tony Halik, Mirosław Wlekły

Wiedźmowa głowologia, biografia, Tony Halik, Elżbieta Dzikowska, rozmowa autorska, autograf, wydawnictwo Agora

Rzadko sięgam po książki spoza fantastyki i zawsze pluję sobie w brodę, dlaczego nie robię tego częściej. Przecież to właśnie biografie, reportaże i książki podróżnicze wywołują we mnie największe emocje. Zawsze obiecuję sobie poprawę i na ogół niewiele z tego wynika. Jak zatem doszło do tego, że sięgnęłam po biografię Tony'ego Halika? W końcu współcześnie nie jest szczególnie znaną osobą. Jasne, moi rodzice znali go z programu Pieprz i wanilia, który prowadził ze swoją partnerką Elżbietą Dzikowską, jednak mojemu pokoleniu zostało właściwie tylko słynne hasło: "Tu byłem. Tony Halik". Pisaliśmy je na murach, kostce chodnikowej, parapetach, a co bardziej bezczelni wydrapywali na blatach szkolnych ławek. W moim przypadku sprawa jest stosunkowo prosta: chodziłam do szkoły jego imienia. Ba! Prowadziłam uroczystą akademię związaną z nadaniem imienia, na którą przyjechała pani Elżbieta, a na lekcjach zaczytywałam się książką Halika: 180 000 kilometrów przygody. W tej sytuacji nie powinno dziwić, że bez wahania zdecydowałam się na biografię o znaczącym tytule Tu byłem. Tony Halik autorstwa Mirosława Wlekłego.

9 czerwca 2017

Biały piasek, Brandon Sanderson

Wiedźmowa głowologia, recenzje książek fantastycznych, fantastyka, komiks, powieść graficzna, wydawnictwo MAG

Na co dzień rzadko sięgam po komiksy, jednak gdy na okładce widnieje nazwisko Brandona Sandersona, to nie sposób przejść obojętnie obok takiej pozycji. Biały piasek, bo to o nim mowa, jest ciekawym przykładem na wszechstronność i talent autora. Mogłoby się wydawać, że historia została stworzona specjalnie na potrzeby koncepcji powieści graficznej, jednak już na wstępie pisarz przybliża jej genezę. W nocie autorskiej Sanderson zdradza, że w gruncie rzeczy to jego pierwsza powieść, która po wielu przeróbkach osiągnęła finalny kształt właśnie w tej postaci. Z tym większą ciekawością zabrałam się do czytania.

5 czerwca 2017

Podsumowanie miesiąca: maj 2017

Wiedźmowa głowologia, recenzje książek, fantastyka


Rany, kończy się już piąty dzień miesiąca, a ja jeszcze nie podsumowałam poprzedniego. Czas to zmienić!

Maj minął mi bardzo szybko, ale muszę przyznać, że początek miałam doskonały - cztery książki w trzy dni. Po majówce tempo zdecydowanie spadło, ale i tak skończyłam z bardzo zacną dychą na koncie.

3 czerwca 2017

Stalowe Serce, Brandon Sanderson

Wiedźmowa głowologia, recenzje książek fantastycznych, fantastyka, wydawnictwo Zysk i S-ka

Brandona Sandersona właściwie nie trzeba przedstawiać. Chyba każdy miłośnik fantastyki słyszał to nazwisko i zna przynajmniej jedną książkę z jego dorobku. Jednak trylogia, którą rozpoczyna Stalowe Serce znajduje się trochę na uboczu twórczości pisarza. Wydaje mi się, że "problemem" jest wydawnictwo Zysk i S-ka, które zupełnie nie kojarzy się z Sandersonem, zwłaszcza odkąd MAG wznowił jego powieści w ujednoliconej szacie graficznej. Tym bardziej zachęcam do zapoznania się z moją opinią na temat tej książki.