13 października 2017

TOP 7 największych pechowców w literaturze

Wiedźmowa głowologia, recenzje książek, pechowcy w literaturze, zestawienie

Gdy 13 dzień miesiąca wypada w piątek, wiele osób stara się nie wychodzić z domu, żeby nie kusić losu (zupełnie, jakby przesiadywanie w domu miało uchronić przed pechem). Czarne koty, rozsypana sól i stłuczone lustra zyskują zupełnie nowy wymiar, a ludzie żyją w przeświadczeniu, że nawet wstanie prawą nogą, spotkanie kominiarza i znalezienie czterolistnej koniczyny nie uratuje ich przed parszywym losem. Może to być zgubienie ulubionej rękawiczki, poślizgnięcie się na świeżo umytej podłodze lub spóźnienie się do kina. Tego dnia wszystko można zrzucić na karb pechowej piątkowej trzynastki. Dzisiaj chciałabym udowodnić, że bohaterowie literaccy wcale nie mogą liczyć na taryfę ulgową, a dla niektórych piątek trzynastego wypada dosłownie codziennie.

Uwaga! Post zawiera spoilery!


10 października 2017

Śmiejąc się w drodze do meczetu, Zarqa Nawaz

Wiedźmowa głowologia, recenzje książek, muzułmanka w zachodnim społeczeństwie, autobiografia, Wydawnictwo Kobiece
Zdjęcie wykonała Ewelina z bloga Gry w bibliotece. Dziękuję :)

Są książki, które bawią od pierwszej strony i nie przestają do samego końca. Przykładem takiej historii jest autobiograficzna powieść Śmiejąc się w drodze do meczetu. Przygody muzułmanki w zachodnim społeczeństwie. Zarqa Nawaz rozpoczęła opowieść w tak autoironiczny sposób, że gdy Ewelina przeczytała mi fragment, wiedziałam, że koniecznie muszę zapoznać się z tą pozycją. Nie musiałam długo czekać na okazję, więc teraz mogę się podzielić moimi przemyśleniami.

Przede wszystkim warto zaznaczyć, że w przeciwieństwie do wielu książek o tematyce bliskowschodniej, ta nie jest dramatem. Czyta się ją bardzo szybko, ponieważ jest zabawna i napisana lekkim, przyjemnym stylem. Zarqa nie boi się opisywać samej siebie w taki sposób, że czytelnik łapie się za głowę i ma wrażenie, że kobieta jest idiotką, której brakuje piątej klepki i instynktu samozachowawczego. Mimo to wzbudza sympatię, a jej perypetie wywołują uśmiech. 

4 października 2017

Księga cmentarna, Neil Gaiman

Wiedźmowa głowologia, recenzje książek, fantastyka, Wydawnictwo MAG

Właśnie skończyłam czytać Księgę cmentarną Neila Gaimana i w gruncie rzeczy recenzja mogłaby się składać z jednego zdania: „Ta książka jest urocza”. To określenie pojawiło się w mojej głowie pod koniec pierwszego rozdziału i utrzymywało właściwie do samego końca. I to naprawdę nie jest żadna metafora. Ja też w życiu bym nie pomyślała, że coś, co ma cmentarz w nazwie, może być urocze, ale ta historia taka właśnie jest.

Mały chłopiec cudem unika spotkania z mordercą, który zabił całą jego rodzinę, i odnajduje schronienie na cmentarzu. Dostaje nowe imię (Nikt, zdrobniale Nik) oraz zostaje obdarzony Swobodą Cmentarza, co oznacza, że może wykorzystywać sztuczki umarłych, takie jak: przenikanie, wywoływanie strachu czy kształtowanie snów. Mogłoby się wydawać, że cmentarz to nie jest odpowiednie miejsce do wychowywania malucha, jednak Nik doskonale sobie radzi, a jego od dawna nieżywi rodzice zastępczy mają pełne ręce roboty. 

2 października 2017

Podsumowanie miesiąca: wrzesień 2017

Wiedźmowa głowologia, recenzje książek, fantastyka, Grzegorz Wielgus, Robert M. Wegner, Zarqa Nawaz, Agnieszka Hałas, Mary E. Pearson

Od połowy sierpnia przechodziłam drobny kryzys czytelniczo-blogowy, dlatego wrzesień wypadł bardzo słabo. Liczba postów jest co najmniej załamująca, ale już wróciłam na właściwe tory i wszystko zmierza w dobrym kierunku. Znowu nabieram rozpędu zarówno pod względem czytania, jak i pisania.

Sam wrzesień minął mi tak szybko, że nawet nie zdążyłam zarejestrować, że „to już”. Był wyjątkowo nijaki, więc nawet nie jestem w stanie powiedzieć, co się przez ten czas działo. Chociaż z drugiej strony w końcu ograłam kilka nowych gier planszowych, a to spory sukces ;)

28 września 2017

TAG książkowy

Wiedźmowa głowologia, recenzje książek, fantastyka, blog o książkach

Kirima zaprosiła mnie do zrobienia TAGu książkowego. Nie mogłam jej odmówić, więc dzisiaj przygotowałam dla Was trochę informacji na mój temat. Niektóre rzeczy pewnie będą znane przynajmniej części stałych bywalców, ale mam nadzieję, że dowiecie się czegoś nowego ;)

1. Jaki typ bohatera najbardziej Cię drażni?
Przede wszystkim nie lubię postaci, które są psychologicznie niewiarygodne. Ktoś, kto przeżył traumę, nie powinien skupiać się na tym, że kiepsko wygląda w sukience, bo jest za chudy (tak, tak, panno ze Szklanego tronu, o Tobie mowa!), a czternastolatek nie powinien być tak zły i mroczny, że upiór ucieka przed nim z krzykiem (pozdrowienia dla Marka Lawrence'a). Drażnią mnie głupi bohaterowie (tak samo jak głupi ludzie) i postaci zbyt idealne (wszelkim Mary Sue mówię zdecydowane NIE). Denerwują mnie też zniewieściali bohaterowie, szczególnie słodkie, głupie dziewczątka, które boją się pobrudzić, a las to w ogóle jest fuj (tak, teraz piję do ciebie, Gosławo Brzózko).

26 września 2017

Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Wschód – Zachód, Robert M. Wegner

Wiedźmowa głowologia, recenzje książek, fantastyka, książki polskich autorów, wydawnictwo Powergraph

Staram się powoli dawkować sobie serie, które bardzo mi się podobają, szczególnie wtedy, gdy jeszcze nie są skończone. Przez rok zerkam na książki dumnie stojące na półce i czekam na moment, w którym samej sobie powiem, że to już! Teraz! Czas przeczytać kolejny tom! Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Północ – Południe wywarły na mnie ogromne wrażenie i wychodzę z założenia, że Robert M. Wegner jest jednym z najlepszych polskich pisarzy fantastycznych i przy odpowiedniej reklamie miałby szansę zaistnieć na całym świecie. Nie umiałabym doszukać się niczego, co stawiałoby zagraniczną twórczość w lepszym świetle niż historie związane z Imperium Meekhanu.

Opowieści z meekhańskiego pogranicza. Wschód – Zachód to drugi tom serii tradycyjnie podzielony na dwie części zawierające po cztery opowiadania. Tym razem czytelnik poznaje zupełnie nowych bohaterów. Na Wschodzie jest to Laskolnyk przemierzający ze swoim czaardanem trawiaste stepy, a na Zachodzie, w portowym mieście, złodziej Altsin opętany przez żądną krwi istotę. 

14 września 2017

Podsumowanie miesiąca: sierpień 2017

Wiedźmowa głowologia, recenzje książek, fantastyka, Ostrze zdrajcy, Straż nocna, Książę Cierni, Obserwator motyli, Piąta pora roku

Jest połowa września, a ja jeszcze nie zrobiłam podsumowania sierpnia. Wiem, że powinnam sobie odpuścić, ale uznajmy, że jest to dobry pretekst do wytłumaczenia przedłużającej się nieobecności. W drugiej połowie sierpnia miałam gości, a bardzo nieinteligentnie nie przygotowałam sobie postów na zapas, więc nie było czego publikować. Poza tym przez ostatnie tygodnie nie czytałam niczego innego poza Krzyżowcem. Ale już wykopałam się ze wszystkich zaległości i wracam na właściwe tory. Tymczasem zapraszam na krótkie podsumowanie sierpnia ;)

9 września 2017

Krzyżowiec, Grzegorz Wielgus

Wiedźmowa głowologia, recenzje książek, fantastyka, Novae Res

Grzegorz Wielgus zaproponował mi przeczytanie swojej książki. Opisał ją jako powieść z pogranicza fantastyki i horroru, napisaną zgodnie z duchem gotyckiego średniowiecza i inspirowaną twórczością Hieronima Boscha i Stefana Grabińskiego. Nigdy nie przeczytałam żadnej książki Grabińskiego (chociaż na półce od lat stoi Demon ruchu i inne opowiadania), ale myślałam, że wiem, czego się spodziewać po tym opisie. Dla pewności przejrzałam jeszcze kilka opinii, przyznaję, dość pobieżnie, żeby przez przypadek nie popsuć sobie przyjemności z lektury. Cały czas niepokoił mnie ten horror i Grabiński, ponieważ na ogół nie czytam powieści grozy, ale uznałam, że warto wyjść ze swojej strefy komfortu, żeby poznać coś nowego. Poza tym czułam się zaintrygowana, dlatego ostatecznie zdecydowałam się przeczytać Krzyżowca

Historia zaczyna się w klasztorze, w którym od wielu lat przebywa Rycerz. Postanawia samodzielnie nałożyć na siebie pokutę i udać się do Ziemi Świętej, gdzie mógłby zmazać grzechy poprzedniego życia. Nie będzie to łatwa podróż, ponieważ po ziemi chodzą potwory – zarówno prawdziwe bestie, jak i zwyrodnialcy napawający się cudzym nieszczęściem. Są jeszcze chorzy na dżumę, która akurat rozprzestrzenia się po całej Europie. Czy w tym okrutnym świecie Krzyżowiec zdoła powstrzymać się przed bezsensownym rozlewem krwi i odbędzie pokutę?