Co prawda wiosna trwa już od kilku tygodni, ale uznajmy, że wciąż zostały ponad dwa miesiące. Zasadniczo nie jestem typem planującym książki do przeczytania, ale pomyślałam, że przygotuję sobie listę kilku tytułów, żeby zmotywować do sensownego czytania. Ostatnio coraz częściej zdarza mi się wziąć jakąś książkę pod wpływem chwili, a potem odłożyć ją po kilkudziesięciu stronach, a to bardzo mi nie odpowiada. Zobaczymy, czy lista mi w tym pomoże i czy uda się ją zrealizować.
9 kwietnia 2021
19 marca 2021
Demon luster, Martyna Raduchowska
10 marca 2021
Pierwszy rok, Rachel E. Carter
1 marca 2021
Cud, Miód, Malina, Aneta Jadowska
Są autorzy, którym daję kolejne szanse, mimo że czuję, że nie do końca jest mi z nimi po drodze. Ale niejednokrotnie okazało się, że zaiskrzyło dopiero po którejś z kolei książce i dlatego daleka jestem od odpuszczania sobie pozycji, które napisali. Tym razem było podobnie. Sięgnęłam po Cud, Miód, Malinę Anety Jadowskiej bez wielkich oczekiwań, bo nie jestem wielką miłośniczką tej autorki, ale wiecie co? Przepadłam.
19 lutego 2021
Jednym słowem - gra imprezowa wydawnictwa Rebel
Jednym słowem to nasze ostatnie odkrycie. Gdy za pierwszym razem usiedliśmy do gry, to skończyliśmy po trzech godzinach. Co tak wciąga w imprezówce wydanej przez wydawnictwo Rebel?
4 lutego 2021
Ja cię kocham, a ty miau, Katarzyna Berenika Miszczuk
Alicja dostaje list, z którego wynika, że zakwalifikowała do nietypowego konkursu. Nagrodą w nim jest... spadek. Kiedy dziewczyna dociera do dworku ekscentrycznego mecenasa sztuki, szybko okazuje się, że to nie będzie spokojne malowanie w pięknym otoczeniu i że raczej nie znajdzie tutaj przyjaciół. Wszyscy uczestnicy są za bardzo skupieni na zwycięstwie – do tego stopnia, że nie zauważają niepokojących znaków.
13 stycznia 2021
Małe Licho..., Marta Kisiel
Nie jestem wielką miłośniczką twórczości Marty Kisiel, a Dożywocie ledwo zmęczyłam. Wychodzę z założenia, że humor, zabawne postaci i scenki sytuacyjne nie są w stanie zastąpić fabuły ani pozostałych istotnych elementów powieści. Zostałam jednak zachęcona do bliższego zapoznania się z Małym Lichem stwierdzeniem, że fabuła jest, a i owszem, a do tego te zabawne postaci są wyjątkowo strawne w dziecięcej wersji. No cóż, tylko kamień nie zmienia zdania, prawda? No więc zasiadłam do czytania, a częściowo również do słuchania. I wiecie co? Przeczytałam (i odsłuchałam) trzy części: Małe Licho i tajemnica Niebożątka, Małe Licho i anioł z kamienia oraz Małe Licho i lato z diabłem. Kilka razy naprawdę się uśmiechnęłam, a to rzadko mi się zdarza.







